Kurs przełamał bowiem wsparcie, jakie na poziomie 1,4689 dolara tworzył na wykresie godzinowym piątkowy szczyt i zanegował popytową strukturę coraz wyższych szczytów. Spadając natomiast poniżej 1,4685 dolara, eurodolar wybił się dołem z 7-dniowego kanału wzrostowego.

Taki ruch, należy odczytywać jako krótkoterminowe sygnały sprzedaży, które zmieniają układ sił, a więc i sentyment do dolara, przed dzisiejszą publikacją styczniowych danych o inflacji w USA. W tej nowej rzeczywistości, już zgodne z prognozami dane, mogą prowokować dalsze umocnienie "zielonego".

Coraz większy niepokój przed danymi ze Stanów Zjednoczonych widać również na europejskich rynkach akcji, które pogłębiają swe poranne spadki. Taka atmosfera, może prowadzić do gwałtownych rozstrzygnięć, gdyby inflacja okazała się wyższa od prognoz, a publikowane równocześnie dane z rynku nieruchomości (ich znaczenie jest mniejsze) były dramatycznie słabe.