Na zwiększony popyt na rodzimą walutę wpływ mają także wczorajsze wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Wynika z nich dość jednoznacznie, że koszt pieniądza w Polsce zostanie niedługo zwiększony. Pomimo, że obecnie prognozy zakładają pozostawienie stóp procentowych bez zmian na najbliższym posiedzeniu, to od wczoraj znacznie wzrosło prawdopodobieństwo, że Rada może zaskoczyć rynek podwyżką. Bardzo „jastrzębi” wydźwięk miała wypowiedź Dariusza Filara, który zasugerował, że należy brać pod uwagę nawet podwyżki większe niż 25 punktów. Warto także przypomnieć o słowach Mariana Nogi, który wyraził wczoraj pogląd, że w najbliższej przyszłości nie można wykluczyć nawet stóp procentowych na poziomie 6%.
Ważnym argumentem mogącym dodatkowo upewnić inwestorów, co do przyszłej decyzji RPP będą publikowane dziś dane makroekonomiczne. O godzinie 14 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej oraz inflację PPI. Gdyby także te dane okazały się wyższe od prognoz to umocnienie złotego powinno przybrać na sile. Naszym zdaniem na najbliższych sesjach realny staje się spadek kursów par złotowych nawet poniżej ostatnich minimów. W ciągu dzisiejszej sesji notowania powinny się już jednak ustabilizować i możliwa jest nawet lekka korekta.
Druga sesja tygodnia przynosi kontynuacje tendencji wzrostowych na EUR/USD. Dynamiczne wzrosty notowań EUR/JPY wspierają zwyżkę EUR/USD. Dzisiaj rano notowania wspólnej waluty osiągnęły poziomu 1,4740. Nocne minima znajdują się na poziomie 1,4640 i stanowią w tej chwili istotne wsparcie. Celem jest poziom EUR/USD 1,4750, a następnie 1,4850.
Pogłoski, że chińskie władze monetarne mogą podnieść stopy procentowe dały wsparcie wzrostom EUR/JPY. Kurs tej pary zbliżył się do ważnego oporu na poziomie 159. Wydaje się, że pogłoski te mogą się urzeczywistnić w ciągu dnia. Ostatni silny wzrost inflacji w Chinach pokazuje, że rozpędzona chińska gospodarka nie radzi sobie ze wzrostem cen co wymusza zaostrzanie polityki monetarnej. Inflacja w Chinach w styczniu mocno przyspieszyła i wzrosła do 7,1 proc. r/r. W grudniu inflacja wyniosła 6,5 proc. Wysoka inflacja a za nią konieczność podwyżek stóp proc. maja kluczowe znaczenie dla chińskiego juana - umacniają go. Aprecjacja juana silnie, ujemnie skorelowanego z amerykańskim dolarem wpływa na deprecjację amerykańskiej waluty, a wzrosty crossów, m.in. EUR/JPY dodatkowo wzmacnia zwyżkę EUR/USD.
Część wczorajszych strat odrobił również funt. Notowania GBP/USD zwyżkowały o poziomu 1,9540. Tutaj jednakże inwestorzy zachowują ostrożność i wstrzymują się przed większymi zakupami funta. Informacje o nacjonalizacji Northern Rock mają negatywny wpływ na brytyjską walutę. Dodatkowo obawy inwestorów o wyniki brytyjskich instytucji finansowych i oczekiwania na dalsze łagodzenie polityki monetarnej przez Bank Anglii nie zachęcają do wzmocnienia strony popytowej na funcie. Widać to zwłaszcza w notowaniach EUR/GBP, które dzisiaj rano znalazły się w pobliżu oporu na poziomie 0,7550.
Słabość dolara widoczna jest również na rynku surowców. Po wczorajszych rekordach cenowych platyny, dzisiaj rosną notowania złota. Popyt na złoto pochodzi ze strony Tajlandzkich inwestorów i związany jest z fizyczną dostawą metalu. Cena kruszcu osiągnęła dzisiaj rano poziomom 912 USD. Jeszcze większe wzrosty notują cena ropy i nie wykluczamy, że wkrótce za baryłkę trzeba będzie zapłacić 100 USD.