Jego deklaracja, że FOMC jest gotowa do zdecydowanego działania w odpowiednim czasie, by uchronić gospodarkę przed recesją rozbudziła nadzieje na kolejne cięcie o 50 pkt. baz. stóp procentowych już na marcowym posiedzeniu. W rezultacie na rynek eurodolara powrócił popyt windując kurs z rejonu 1,4550 powyżej 1,4660, które kurs ten notował dziś rano.

Złotówka z kolei niemal nie zareagowała na wyprzedaż dolara a jej kursy pozostały na poziomach zbliżonych do tych obserwowanych w dniu wczorajszym, co oznacza, że EURPLN znajduje się nieco powyżej 3,58, natomiast USDPLN tuż poniżej 2,45. Na brak umocnienia złotego na fali rosnącego eurodolara wpływ mogła mieć decyzja agencji ratingowej Moody’s, która obcięła wczoraj rating jednej z największych instytucji gwarantujących emisje obligacji. Decyzja ta jest dowodem na to, że kłopoty wynikające z załamania się rynku długu opartego o należności kredytowe dotknęły nie tylko instytucji inwestujące w tego typu instrumenty(banki, fundusze) lecz także gwarantów już wyemitowanych papierów. Rozbudziło to obawy inwestorów i skłoniło do wycofywania kapitału z giełdy, co doprowadziło do spadków głównych indeksów NYSE o ok. 1,3-1,4%.

Dzisiejszy dzień powinien rzucić nieco światła na to, jak poważnie inwestorzy potraktowali wczorajsze ostrzeżenia Bena Bernanke, gdyż jak na razie wzrosty eurodolara wyhamowały w okolicy kluczowego obszaru oporu 1,4660-1,4680, a tym samym wciąż mamy do czynienia z utrzymaniem się sporego ryzyka ponownego spadku tego kursu w rejon 1,44-1,4430, gdyż obserwowane w tym tygodniu wzrosty eurodolara w dalszym ciągu wyglądają na ruch korekcyjny wcześniejszych silnych spadków.

Od strony fundamentalnej dzień dzisiejszy nie dostarczy nam jakichś przełomowych informacji, jednak z dwoma publikacjami można wiązać nadzieje na wywołanie większych wahań eurodolara. Dane te, to informacje z USA na temat napływu kapitału netto(15:00) oraz indeksu zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan(16:00), jednak ich wpływ nie przyniesie raczej przełomu i wybicia się kursu EURUSD z konsolidacji. Oprócz tego poznamy nieco mniej istotne dane ze Strefy Euro na temat salda bilansu handlowego(11:00) oraz dynamikę produkcji przemysłowej w USA(15:15). Z kolei z punktu widzenia rynku złotego najważniejsze będą zaplanowane na 14:00 wyniki inflacji CPI oraz dynamiki płac, które są głównymi czynnikami branymi pod uwagę przez RPP przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp procentowych.