Eurodolar kilkukrotnie wahał się w przedziale 1,4570-1,4630, dotykając obu ograniczeń tego przedziału.

Pomimo większej zmienności i większej aktywności inwestorów rynkowi eurodolara nie udał się sztuka wybicia się z przedziału, w którym waha się od końca listopada, rozpiętego pomiędzy poziomami 1,4350 oraz 1,49. Co więcej, wydaje się, że nawet dzisiejsze informacje nie pozwoliły inwestorom ani ukształtować sobie jasnego obrazu sytuacji, ani nie wskazały kierunku ruchu w dniach najbliższych. Oznacza to, że najprawdopodobniej czeka nas jeszcze kilka dni handlu podobnego do przebiegu sesji w tym tygodniu.

Złotówka nie zwracała dziś większej uwagi na wahania eurodolara, gdyż poruszał się on w rejonach obserwowanych w ostatnich dniach, czym nie mógł wywołać zaniepokojenia uczestników rynku. Co więcej, złotówce sprzyjały względnie dobre nastroje panujące na rynkach akcji, dzięki czemu presja na złotówkę, po dość silnych spadkach z ostatnich dni, była niewystarczająca by ją mocniej przecenić. W rezultacie kursy par złotowych pozostały w okolicy 3,58 w przypadku EURPLN oraz 2,45 w przypadku USDPLN, czyli uległy jedynie niewielkiej zmianie w porównaniu z poziomami obserwowanymi dziś z samego rana.

Jeżeli dzisiejsze publikacje nie pozwoliły żadnej ze stron rynku EURUSD na zdobycie wyraźnej przewagi, to trudno oczekiwać, by jutrzejsze dane makro o zdecydowanie mniejszej wadze mogły ten stan rzeczy zmienić, co oznacza, że dopiero zaplanowana na przyszły wtorek publikacja inflacji CPI dla USA może okazać się decydująca w tej kwestii.