Euro w szybkim tempie odrobiło dużą część strat z ostatnich kilku tygodni. Dalej może być już trudniej.

Europejski Bank Centralny (EBC) podjął wczoraj decyzję zgodną z logika i rozsądkiem. Skala złagodzenia polityki pieniężnej, tak, jak się tego spodziewaliśmy, przybrała minimalną; mniejszą, niż oczekiwał rynek formę. Stopa depozytowa zostanie od 9 grudnia obniżona o 0,1 pp. do -0,3 proc., a program skupu obligacji wydłużony co najmniej do marca 2017 r. Bank będzie reinwestował odsetki uzyskiwane z posiadanych papierów. Ponadto, możliwości zakupowe EBC zostaną rozszerzone o obligacje emitowane przez regiony i miasta (municypalne). Da to bankowi większą elastyczność w działaniu. Na rynku obligacji skarbowych EBC ma ograniczone możliwości z uwagi na przyjęte samoograniczenia (maksymalny udział w emisji na poziomie 33 proc., zakaz kupowania obligacji z rentownością poniżej stopy depozytowej, zachowanie odpowiedniej proporcji krótko- i długoterminowych papierów). Dochodzi bowiem do sytuacji, w której „pies goni swój własny ogon”. EBC skupuje, rentowności spadają, co zamyka drogę do dalszych interwencji. Obecnie nie powinno być problemów ze zwiększaniem wartości posiadanych na rachunkach papierów o założone 60 mld EUR miesięcznie. Pomoże w tym także obniżka stopy depozytowej, ale, paradoksalnie, w większym stopniu z powodu mniejszego, niż wycenił rynek cięcia, bowiem rentowności obligacji skarbowych europejskich krajów wzrosły. Dochodowość części, dotychczas niedostępnych do zakupów, wybije się powyżej stopy depozytowej dzięki grze sił rynkowych, a nie tylko arbitralnemu obniżeniu jej przez bank centralny. Wydłużenie trwania programu QE było decyzją oczekiwaną nawet zanim EBC ogłosił, że dokona w grudniu rewizji instrumentów polityki monetarnej. Wspominaliśmy o tym wielokrotnie. Kwestią do dyskusji był jedynie termin jego ogłoszenia (zakładaliśmy późniejszy). Jeśli chodzi o redukcję stopy depozytowej, przeważył fakt, iż, jak stwierdził Włoch, jej wcześniejsze obniżenie „poprawiło mechanizm transmisji” zmian w polityce pieniężnej na gospodarkę. Dodatkowe cięcie ma za zadanie wzmocnić ten efekt. „Robimy więcej, ponieważ zastosowane narzędzia działają, a nie odwrotnie” – podkreślił M. Draghi.

Sesja na rynku walutowym miała wyjątkowy przebieg. Podobnie gwałtowne wahania kursów pojawiają się raz na wiele lat. W reakcji na decyzje EBC wspólna waluta wyraźnie się umocniła. Nastąpiła dynamiczna zmiana nastawienia do euro. Kurs EUR/USD wystrzelił do góry, w godzinę znosząc całość spadków z ostatnich 4 tygodni. Złoty wobec koszyka walut pozostał stabilny – zyskał w relacji do dolara i funta), stracił do mocnego euro, ale także franka szwajcarskiego. Kurs EUR/PLN znalazł się po raz pierwszy od stycznia powyżej poziomu 4,30. Polska waluta pozostaje niedowartościowana; poniżej wartości wynikającej z fundamentów. Nadal ciążą ryzyko polityczne i niepewność związana z decyzjami gospodarczymi nowego rządu. Z punktu widzenia wydarzeń w skali globalnej sytuacja nie uległa jednak większym zmianom.

Dziś rynki pozostaną pod wpływem wczorajszych wydarzeń. Do publikacji zaplanowana jest ważny odczyt danych z rynku pracy w USA, lecz bez względu na wynik nie zmieni on wiele w kwestii przyszłości polityki pieniężnej Fed. Stopy procentowe wzrosną 16 grudnia o 25 pb.