Za popularnością złotówki przemawiają ruchy stóp procentowych w ubiegłym tygodniu (wzrost w Polsce oraz spadek w Stanach) oraz zniknięcie niepewności związanej z ważnymi danymi makro zaplanowanymi na ubiegły tydzień.

Mniejsza niepewność co do tego, co przyniosą wydarzenia w bieżącym tygodniu oraz jasny sygnał gotowości do bezwzględnego ratowania amerykańskiej gospodarki wysłany w ostatnim czasie przez FED pozwolił również na odbicie się giełd, choć trzeba pamiętać że popytowa strona na światowych rynkach nadal jest dość słaba, co oznacza, że wszelkie niekorzystne informacje mogą wywołać gwałtowną ucieczkę kapitału. Brak zdecydowania kupujących widać zresztą najlepiej po otwarciu dzisiejszej sesji na giełdzie nowojorskiej, która uległa dziś naporowi niedźwiedzi oddając do godziny 16:30 ok. 0,8% swej wartości mierzonej przez indeks S&P500.

Zgodnie z oczekiwaniami dzisiejsze dane makro miały wręcz marginalny wpływ na decyzje inwestorów. Informacje na temat inflacji cen producentów w Strefie Euro nie wzbudziły zainteresowania wśród inwestorów pomimo faktu, iż to właśnie decyzja EBC w sprawie stóp procentowych, na którą rzutuje inflacja PPI, jest najważniejszym wydarzeniem tygodnia, co zawdzięczamy zgodności prognozy rynkowej z rzeczywistą dynamiką cen producentów(4,3% r/r). Również dynamika zamówień w przemyśle USA nie wywołała większych wahań, choć trzeba przyznać, że jej nieco słabszy wynik(2,3% m/m zamiast oczekiwanych 2,5%) wywołał chwilowe wzrosty kursu EURUSD.

Dzisiejszy dzień pod względem wydarzeń fundamentalnych jest zapowiedzią reszty tygodnia, której przebieg powinien być zbliżony do dnia dzisiejszego, gdyż kalendarz wydarzeń zawiera jedynie mało istotne pozycje. Oznacza to, że o zachowaniu złotówki decydować będą niespodziewane informacje oraz sytuacja panująca na rynkach akcyjnych, której zaszkodzić mogą doniesienia europejskich banków na temat wyników za IV kwartał ubiegłego roku. Wszelkie spekulacje na temat ich strat w wyniku zaangażowania(raczej pośredniego) na rynku ryzykownych kredytów w USA będą skutkować narastaniem niechęci do ryzyka, a tym samym będą szkodzić kondycji złotego.