Dane obrazujące stan koniunktury w Stanach Zjednoczonych w III kw. sugerują stabilny, zrównoważony rozwój gospodarki w tempie zgodnym w potencjałem. Możliwości przyspieszenia i utrzymania dynamiki PKB powyżej 3 proc. w dłuższym okresie są ograniczone biorąc pod uwagę aktualną kondycję rynku pracy (bezrobocie bliskie potencjału), niechęć gospodarstw domowych do nadmiernego zadłużania się, brak możliwość dalszego wspierania popytu ze strony banku centralnego oraz konieczność ograniczania wydatków z budżetu federalnego. Niektóre wskaźniki wyprzedzające zaczynają dawać sygnały wyczerpywania się możliwości przyspieszenia aktywności w krótkim terminie. Z drugiej strony nie pokazują, by koniunktura miała wyraźnie zwolnić.

Sprzedaż detaliczna rośnie w tempie ok. 2 proc. r/r (w sierpniu zwiększyła się o 0,2 proc. m/m i 2,2 proc. r/r), co przy zerowej inflacji jest satysfakcjonującym rezultatem. Dynamika produkcji przemysłowej w 2015 r. wyraźnie wyhamowała, co jest związane z zatrzymaniem dynamicznego rozwoju sektora ekstrakcji ropy naftowej i gazu z łupków po spadku cen surowców. Rynek nieruchomości pozostaje w łagodnej, wzrostowej trajektorii, bez oznak tworzenia się bańki. Nastroje gospodarstw domowych są na wysokim poziomie, a lokalne spadki optymizmu wynikają głównie z zawirowań związanych z rynkiem akcji, a nie pogorszeniem poziomu życia czy osłabieniem perspektyw na przyszłość. Nie ma konieczności utrzymywania stóp procentowych na historycznie niskim poziomie. Uzależnianie podwyżek od napływających na bieżąco danych – retoryka, którą Fed stosuje już blisko rok – zaczyna być pozbawiona sensu. Na jaką poprawę można jeszcze liczyć? Wstrzymywanie się z decyzją o rozpoczęciu normalizacji polityki monetarnej można tłumaczyć jedynie brakiem zagrożenia ze strony inflacji. Fakt, inflacji nie ma i jeszcze długo nie będzie stanowić problemu (dziś odczyt CPI z USA za sierpień), ale co z realną groźbą uzależnienia się podmiotów od funkcjonowania z zerowym kosztem pieniądza i będącym tego efektem narastaniem nierentownych inwestycji? Czy nie jest to wystarczający powód wzrostu kosztu finansowania? Fed nie chce zbyt szybko wystartować z podwyżkami, ale zbyt długie zwlekanie jest równie niebezpieczne.