Pierwsze informacje napłynęły z Eurolandu. Nadwyżka bilansu płatniczego w listopadzie 2007 wyniosła 700 mln EUR wobec prognozowanych 1,6 mld EUR. Jak większość danych z Eurolandu, informacja ta nie wywołała istotnego wpływu na kursy. Kolejne kilka godzin wyczekiwania na informacje to totalny marazm na rynku. Wahania kursów wynosiły 20-30 pipsów. O 14:30 z USA napłynęły dane zdecydowanie lepsze od prognoz. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły aż o 5,2% m/m wobec pesymistycznej prognozy wzrostu o 1,5% m/m. Również zamówienia na dobra trwałego użytku bez środków transportu zaskoczyły analityków. Spodziewali się oni spadku w stosunku miesięcznym o 0,1% tymczasem wzrosły one o 2,6% m/m. Jednak na tym kończą się dobre informacje z USA. Pół godziny później informacja o zmianie cen w 20 największych miastach Stanów Zjednoczonych mierzona indeksem S&P/CaseShiller odnotowała największy spadek w historii publikowania tego indeksu. Spadł on aż o 8,4% w relacji rocznej odchylając się od prognozy o – 1,3 %.
Ostatnią wiadomością był indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Bard, który wypadł lepiej niż sądzono. Jego wartość to 87,9 pkt. wobec prognozowanych 87 pkt. Informacja ta umocniła dolara wobec euro. W oczekiwaniu na tą wiadomość złoty tracił na wartości.
Zarówno giełdy azjatyckie jak i europejskie cały dzień zwyżkowały. Również sesja za Oceanem rozpoczęła się od wzrostów. Optymizm na tych rynkach związany jest z jutrzejszą decyzją FOMC. Inwestorzy zakładają, że stopa funduszy federalnych zostanie obniżona o 50pb. Naszym zdaniem nie można tak jednostronnie nastawiać się na tak duży ruch w dół – jest znaczące prawdopodobieństwo, że stopy zostaną obniżone o 25 punktów bazowych.
Gdyby teraz jednak FOMC obniżył stopy o kolejne 50pb (w sumie w ciągu tygodnia by to było 125pb) to można się spodziewać skrajnie różnych reakcji kursów złotego. Z jednej strony kurs EURUSD powinien powędrować na północ, umacniając w ten sposób złotego zgodnie z korelacją pomiędzy tymi parami walutowymi. Drugim możliwym scenariuszem byłby wzrost kursu EURUSD, jednak połączony z osłabieniem złotego w reakcji inwestorów, którzy po dużym cięciu podjęliby decyzję o wycofaniu kapitały z rynków wschodzących i przeniesieniu go w bezpieczne instrumenty np. obligacje amerykańskie. O 16:00 kursy par walutowych kształtowały się na poziomach: EURPLN – 3,6255, USDPLN – 2,4550, EURUSD – 1,4760.