Podstawowym źródłem osłabienia polskiej walut jest pogorszenie klimatu inwestycyjnego na świecie, co przekłada się na wzrost awersji do ryzyka, a co doskonale obrazują dzisiejsze bardzo silne spadki azjatyckich parkietów i 1-2 proc. spadki na głównych europejskich giełdach.

Osłabienia złotego nie hamuje natomiast wzrost kursu EUR/USD, który obok sytuacja na giełdach, jest drugim podstawowym czynnikiem determinującym w ostatnim czasie zachowanie złotego oraz innych walut regionu. Wzrost ten, który sprowadza się do zaledwie 20 pipsów, jest bowiem zbyt skromny.

W kolejnych godzinach, ale też i dniach, sytuacja na giełdach oraz zachowanie EUR/USD, dalej będą wyznaczać kierunek zmian złotego. Istotny wpływ na oba te czynniki będzie miała środowa decyzja FOMC ws. stóp procentowych, publikowane również w środę wstępne szacunki amerykańskiego PKB w IV kwartale 2007 roku oraz piątkowe dane z rynku pracy.

Większego wpływu na notowania polskich par natomiast nie powinna mieć środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych. Podwyżka kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych do 5,25 proc. jest przesądzona i jakakolwiek niespodzianka ze strony Rady wydaje się mało realna, a dopiero w takiej sytuacji rynek walutowy mógłby zareagować.