Waluta amerykańska pozostawała słabsza w stosunku do euro i funta na skutek oczekiwań na kolejne obniżki stóp procentowych w Stanach, wobec bardziej jastrzębiej retoryki ECB i dość neutralnego nastawienia BoE. Utrzymywała się odwrotna korelacja pomiędzy zachowaniem jena a giełdą.
Ten tydzień zapowiada się bardzo ciekawie. W przeciwieństwie do zeszłego tygodnia dominowały będą przede wszystkim dane z USA. Najważniejsze publikacje makroekonomiczne zza oceanu będą dotyczyły przede wszystkim zamówień na dobra trwałego użytku, indeksu zaufania konsumentów, wzrostu PKB w czwartym kwartale oraz raportu z rynku pracy. W środę na regularnym posiedzeniu swoją decyzję w sprawie stóp ogłosi FOMC i RPP. Ten tydzień będzie kluczowy dla dolara. Istotne dla losów USD w średnim terminie będzie zachowanie giełdy po decyzji w sprawie stóp procentowych. Rynek będzie monitorował nadchodzące dane. Jeśli piątkowe dane z rynku pracy będą słabsze, to będzie świadczyło o tym, że ostatnie działania Fed nie były wystarczające.
EURPLN
Nieco lepsze nastroje na zagranicznych rynkach akcji pozwoliły złotemu zbliżyć się ponownie w okolice istotnego wsparcia na poziomie 3,60. Utrzymująca się niepewność na rynkach finansowych sprawia, że kurs może pozostać w szerszym zakresie wahań do momentu. Być może sytuacja wyklaruje się już w tym tygodniu, kiedy to poznamy decyzją RPP i Fed odnośnie stóp procentowych. Obecnie dalsza poprawa sytuacji na rynkach powinna wspierać polską walutą, natomiast wszelkie oznaki niepokoju i kontynuacja spadków na giełdzie będzie miała negatywny wpływ na złotego. Brak siły na przebicie piątkowych minimum przyczyni się do kontynuacji wzrostów na EURPLN w rejon 3,6370, gdzie znajduje się najbliższy opór. 100-okresowa średnia na wykresie dziennm przebiega w rejonie 3,66.
EURUSD
W zeszłym tygodniu euro zdołało odrobić większość strat w stosunku do waluty amerykańskiej. Poprawa nastrojów na giełdzie, a także jastrzębie wypowiedzi, tym razem Axel’a Weber’a z ECB wzmocniły euro. Weber potwierdził, że ECB prowadzi obecnie inna politykę monetarną niż pozostałe banki centralne zaznaczając, że wtorkowa decyzja Fed o obniżce stóp procentowych o 75pb nie odwróciła uwagi ECB od inflacji w strefie euro. Taka wypowiedź, pomimo utrzymujących się obaw o negatywny wpływ kryzysu w USA na europejską gospodarkę, oddaliła nadzieje na obniżki stóp w strefie euro. Wzrosty na EURUSD zostały wyhamowane w okolicy silnego oporu wynikającego z 78,6% zniesienia fib na poziomie 1,48. Kurs ponownie zbliżył się w okolice maksimów z końca listopada 2007r i połowy stycznia tego roku (powyżej poziomu 1,49). Jeśli spadki na giełdzie będą kontynuowane, to widzielibyśmy możliwość spadku EURUSD w okolice 1,46, które mogą okazać się dobrym poziomem do zakupu euro. Poziom ten wyznacza również istotne wsparcie.
GBPUSD
W piątek GBPUSD przełamał linię trendu spadkowego, wyznaczoną przez klika maksimów lokalnych na wykresie dziennym. Miniony tydzień przyniósł umocnienie waluty brytyjskiej, głównie za sprawą poprawy nastrojów na giełdzie i działań Fed, poprzez które USD znów znalazł się pod presją. Bardziej jastrzębie notatki z ostatniego posiedzenia BoE wskazują, że nie ma co spodziewać się agresywnych obniżek w najbliższym czasie. Za kolejnymi cięciami stóp nadal obstaje David Blanchflower, który ostrzegł dzisiaj w swoim wywiadzie, że BoE , powinien podobnie jak Fed, decydować się na zapobiegawcze działania, które miały by na celu chronić wzrost gospodarczy. Sytuacja techniczna sprzyja wzrostom w krótkim terminie. Istotne wsparcie wyznacza 38,2% zniesienia całości ostatnich wzrostów na poziomie 1,9660.
USDJPY
Poniedziałkowa sesja na azjatyckich rynkach akcji rozpoczęła się od silnych spadków. Wzrost awersji do ryzyka po raz kolejny umocnił jena, co sprowadziło kurs USDJPY w okolice 106. Duża zmienność na tej parze silnie powiązana z zachowaniem giełd sprawia, że para tą dość ciężko handluje się w ostatni czasie. Silny opór wyznacza poziom 108, gdzie przebiega 20-okresowa średnia na wykresie dziennym. Wsparcie widzielibyśmy na poziomie 105,60. Perspektywy dla gospodarki japońskiej nie są najlepsze, a analitycy oczekują, że opublikowane dziś w nocy dane z rynku pracy okażą się słabsze.