Inwestorzy, którzy już przyzwyczaili się do takiej kondycji rynku nieruchomości nie przejęli się jednak tym zbytnio, a większą wagę przywiązali do niższej od oczekiwań liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych. W efekcie wzrosty eurodolara zostały zahamowane, a kurs EURUSD powrócił z okolic 1,47 w rejon 1,4650.
Lepsze informacje z rynku pracy uspokoiły nieco nadszarpnięte nerwy inwestorów, którzy myślą już o nadchodzącej recesji. Jeżeli jednak w najbliższym czasie rynek pracy pokaże, że nie jest już tak słaby jak w grudniu, to możemy zostać świadkami wzrostu popytu na amerykańską walutę, w związku z odsuwaniem się perspektywy kolejnych cięć stóp procentowych.
W uspokajającym tonie wypowiedział się dziś również szef FED Ben Bernanke, który w odpowiedzi na pytania członków komisji budżetowej zapewnił, że pomimo trudnej sytuacji gospodarczej w USA FED nie prognozuje recesji. Według FED gospodarka amerykańska co prawda dość znacznie spowolniła, jednak cały czas się rozwija, dzięki czemu również w trudnym 2008 roku czeka nas jej wzrost, choć jego dynamika będzie już zdecydowanie słabsza od tej z roku ubiegłego.
Dzisiejsze słowa Bena Bernanke nie zmieniają jednak perspektyw dla dolara, gdyż utwierdzają rynek w przekonaniu, że FED już w styczniu zetnie stopy przynajmniej o 50 pkt. baz., co oznacza, że w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnego ataku kursu EURUSD na poziomy powyżej 1,49, gdzie jak do tej pory natrafiał na silny opór ze strony zwolenników amerykańskiej waluty.
Jeśli chodzi o rynek krajowy to wreszcie uczestnikom GPW udało się powstrzymać spadki cen akcji, dzięki czemu główne indeksy po trwającej niemal nieprzerwanie od początku roku wyprzedaży zanotowały dziś niewielkie wzrosty. WIG20 wzrósł o ok. 0,85% jednak wciąż znajduje się poniżej psychologicznego poziomu 3000 pkt., natomiast WIG dzięki wzrostom o ponad 0,7% wygrzebał się dziś powyżej 46 tys. pkt. Cieszy powstrzymanie wyprzedaży, która w ciągu kilku ostatnich dni była naprawdę gwałtowna, jednak dzisiejsze osiągnięcia byków nie napawają optymizmem, gdyż świadczą raczej o wciąż silnym negatywnym nastawieniu inwestorów. Z kolei złotówka nie była dziś w stanie odrobić strat z ostatnich dni, jednak udało się jej chociaż powstrzymać spadki. Kursy EURPLN i USDPLN kształtowały się dziś na poziomach zbliżonych do kursów notowanych w dniu wczorajszym, co oznacza, że EURPLN znajdował się w okolicy 3,59-3,60, natomiast USDPLN oscylował w rejonie 2,45.