Wydaje się więc, że powoli na rynku uwidaczniać będzie się przewaga popytu na wspólną walutę, a kurs EURUSD spokojnie powędruje w kierunku 1,4925. Pamiętać należy, że by taki ruch był możliwy eurodolar musi najpierw pokonać barierę w postaci silnego popytu na amerykańską walutę, zlokalizowaną w rejonie 1,4880.

Złotówka, która w dniu wczorajszym początkowo zyskiwała na wartości, czemu sprzyjały lepsze od oczekiwanych dane makro, jednak popołudniu, gdy dość gwałtownie osunęły się indeksy GPW musiała oddać nieco pola. W rezultacie EURPLN po odbiciu się od poziomu 3,67 dziś ponownie znalazł się powyżej 3,69, co oznacza, że czeka nas kolejna próba ataku na kluczowy opór z rejonu 3,6970. Przełamanie tej bariery otworzy drogę kursowi tej pary walutowej w rejon 3,72, czemu sprzyjać będzie brak apetytu na ryzyko na światowych rynkach.

W dniu dzisiejszym na rynek dotrą informacje z Niemiec oraz z USA. Dzień rozpocznie się od publikacji indeksu IFO dla gospodarki niemieckiej (10:00) natomiast o 16:00 poznamy wskaźnik zaufania konsumentów CB. Oczekiwania rynku kształtują się na poziomie 103,3 w przypadku IFO oraz 91,6 w przypadku indeksu nastrojów konsumentów. Dane te będą miały ograniczony wpływ na zachowanie się inwestorów, niemniej jednak wartości wyższe będą działać na korzyść euro (IFO) lub dolara (nastroje konsumentów w USA).