To zaniepokojenie w ostatnich dniach m.in. wywołały spekulacje, że Barclays Bank, trzeci co do wielkości bank w Anglii, poniósł stratę w wysokości 10 mld dolarów w związku z kryzysem kredytowym oraz obniżenie rekomendacji dla HSBC przez Morgan Stanley.

Spadek GBP/USD sięgnął dziś poziomu 2,0610 dolara, tym samym kurs „dotknął” istotnej bariery popytowej jaką w przedziale 2,0550-20614 tworzy szczyt z 24 lipca br. na wykresie dziennym (2,0614), 61,8 proc. zniesienia impulsu wzrostowego 22 października-9 listopada (2,0605) oraz linia poprowadzona po dołkach z 17 września br. i 22 października br. na wykresie dziennym (2,0550).

Jest to na tyle poważna bariera popytowa, że jej pokonanie będzie wymagać silnych impulsów. Tym bardziej, że opublikowane dziś przed południem dane o październikowej inflacji PPI w Wielkiej Brytanii pokazują wzrost cen producentów do poziomu 3,8 proc. w relacji rocznej, co jest najwyższym poziomem od grudnia 1995 roku. To może zapowiadać również wyższą od oczekiwań inflacji CPI na Wyspach (dane zostaną opublikowane we wtorek o godzinie 10:30), a więc i mniejsze szanse na obniżki stóp procentowe w przyszłości, co jest czynnikiem wzmacniającym brytyjską walutę.