W relacji rocznej produkcja spadła natomiast o 0,2 proc. Dane negatywnie zaskoczyły, gdyż rynek szacował, że produkcja wzrośnie o odpowiednio 0,2 proc. i 0,4 proc., po tym jak w sierpniu wzrosła o 0,1 proc. i 0,7 proc.

Produkcja wytwórcza spadła natomiast we wrześniu o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca, co podobnie jak w przypadku produkcji przemysłowej, jest największym miesięcznym spadkiem od lutego br. W relacji rocznej spadek ten wyniósł natomiast 0,2 proc. i był największy od lutego 2006 roku. Analitycy szacowali natomiast, że produkcja wytwórcza pozostanie we wrześniu na niezmienionym poziomie w relacji miesięcznej i wzrośnie o 0,6 proc. w relacji rocznej. Miesiąc wcześniej wzrost tej produkcji wyniósł 0,5 proc. miesiąc do miesiąca (po korekcie z 0,4 proc.) i 0,6 proc. rok do roku.

Dane o produkcji to nie jedyne słabe raporty z Wielkiej Brytanii opublikowane w dniu dzisiejszym. Inwestorzy poznali również październikową wartość indeksu PMI-usługi opisującego kondycję brytyjskiego sektora usług. W poprzednim miesiącu koniunktura tego segmentu gospodarki wyraźnie się pogorszyła, co przełożyło się na spadek opisywanego indeksu do 53,1 pkt. z 56,7 pkt. we wrześniu. Tym samym miał on najniższą wartość od maja 2003 roku.

O godzinie 10:49 kurs GBP/USD testował poziom 2,0813 dolara wobec 2,0843 tuż przed publikacją danych. Para ta tym samym wybiła się poniżej linii hossy na wykresie godzinowym impuls wzrostowego zapoczątkowanego 22 października br. To znacznie zmniejsza szanse na nowe rekordy w dniu dzisiejszym, otwierając jednocześnie drogę do wsparcia na 2,0774 dolara. Pokonanie tego ostatniego poziomu, ze względu na dominację popytu w średnim terminie, wymagać będzie już nowych impulsów podażowych.