Wczorajsza silna wyprzedaż euro w relacji do dolara, która była charakterystyczna również dla funta i szwajcarskiego franka, miała swe źródła w zdecydowanym osłabieniu europejskich walut wobec jena, jako pochodnej piątkowych silnych spadków na Wall Street. Ten wczorajszy, wywołany wzrostem awersji do ryzyka i mniejszą atrakcyjnością operacji carry trade proces umocnienia jena, niemal w sposób liniowy przełożył się na notowania EUR/USD, GBP/USD i USD/CHF, zmieniając układ sił na wykresach w krótkim terminie.
Wczorajsza potężna wyprzedaż EUR/USD zmieniła rynkowe nastroje. W tej chwili nowe rekordy są znacznie mniej prawdopodobne niż silniejsze spadki. O tym jak duże mogą być to spadki, zdecyduje zasięg obserwowanej już od wczorajszego wieczoru korekty.
Pierwszym celem popytu był poziom 1,4210 dolara, czyli 38,2 proc. zniesienie wczorajszych spadków. Poziom ten został naruszony, co przy obserwowanej dziś poprawie klimatu inwestycyjnego na światowych giełdach, ma szanse przynieść wzrosty do kolejnej, znacznie ważniejszej bariery podażowej. Na poziomie 1,4252-1,4256 dolara tworzy ją połowa wczorajszej czarnej dziennej świecy oraz dołek z 19 października na wykresie godzinowym EUR/USD. Ewentualne wybicie ponad 1,4252-1,4256 dolara, co obecnie wydaje się mało realne, zaneguje wygenerowane wczoraj wszystkie sygnały sprzedaży.
Z punktu widzenia sytuacji średnioterminowej, wczorajsza potężna wyprzedaż zmienia układ sił na EUR/USD, tak samo jak piątkowa wyprzedaż na Wall Street. Póki co jednak istotne zmiany mają charakter jeszcze krótkoterminowy, a nie średnioterminowe. Obecnie wciąż nie ma podstaw do oczekiwania zmiany trendu na tej parze. Jest natomiast duże prawdopodobieństwo, że zacznie ona w najbliższych tygodniach poruszać się w kanale wzrostowym, którego górne ograniczenie tworzy linia poprowadzona po szczytach z końca września i z ostatnich dni. Natomiast dolne ograniczenie tworzy równoległa do niej linia „zaczepiona” o dołek z 8 października br.
Drugi scenariusz dla EUR/USD, to powrót do dołka z 8 października br., czyli 1,4053 dolara, skąd ma szanse rozpocząć się kolejna fala wzrostów. Wsparcie na 1,4053 dolara jest o tyle istotne, że jego pokonanie może otwierać drogę do znacznie silniejszych spadków.
O godzinie 13:49 kurs EUR/USD testował poziom 1,4223 dolara.