Z kolei po południu na rynek napłynęły wiadomości z USA, gdzie inflacja CPI okazała się nieznacznie niższa od oczekiwań (wyniosła 0,0% m/m, podczas gdy spodziewano się 0,1%), a indeks FED z Philadelphii zanotował nieco większy od prognoz wzrost i wyniósł 18,9 pkt (oczekiwano 18 pkt). W efekcie nastroje prodolarowe utrzymały się również pod koniec sesji europejskiej, a kurs EUR/USD tuż przed godziną 16:00 znajdował się na poziomie 1,3660.

Fundamenty powinny stabilizować złotego

Tak słabe nastroje inwestorów zagranicznych przełożyły się również na zachowanie polskich par walutowych. Nasza waluta straciła na wartości zarówno do euro jak i do dolara, choć w tym drugim przypadku straty były znacznie większe. Nie pomogły nawet wypowiedzi prezesa Skrzypka, którego zdaniem należy zastanowić się nad rozpoczęciem dyskusji na temat podnoszenia stóp procentowych w Polsce. Ponadto jego zdaniem czynniki fundamentalne sugerują, że obecnie złoty powinien być raczej stabilny. Mimo to kurs USD/PLN pod koniec sesji znajdował się na poziomie 2,8350, a EUR/PLN na poziomie 3,8740.