... aby wyciągnąć gospodarkę amerykańską z kryzysu, jednak według jego przeciwników przede wszystkim nie uchronił Ameryki przed najgorszą od II wojny światowej recesją. Partia Demokratyczna chce, aby nad kandydaturą Bernanke na następną kadencję głosować jak najszybciej, najlepiej w tym tygodniu. Przed kilkoma dniami niektórzy senatorowie, zarówno z Partii Demokratycznej, jak i z Republikańskiej, sprzeciwili się jednak jego kandydaturze. Taki rozwój wydarzeń sprzyjał rozchwianiu notowań na rynkach kapitałowych w USA. Inwestorzy uważają Bernanke za gwaranta utrzymania luźnej polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach. Wszystko wskazuje jednak na to, że zwolennikom kandydatury Bernanke na następną kadencję uda się doprowadzić do jego wyboru.

Inwestorzy skupią się w tym tygodniu na publikacjach danych z Wielkiej Brytanii oraz ze Stanów Zjednoczonych: obydwa kraje podadzą informacje o dynamice PKB w IV kwartale 2009 roku. W Wielkiej Brytanii spodziewany jest kwartalny wzrost PKB o 0,4% (i spadek w ujęciu rocznym o 3,1%), zaś w przypadku Stanów progności przewidują, że PKB rósł w IV kwartale 2009 roku w annualizowanym tempie 4,5%. Prognozy są jednak bardzo zróżnicowane: według przewidywań analityków tempo wzrostu PKB może wynieść od 3,5% do 7,5%. W naszej ocenie bardziej prawdopodobny jest odczyt bliżej dolnej granicy prognoz: 3,9%.

Przed ogłoszeniem wyników posiedzenia FOMC rynek walutowy może stać się bardziej rozchwiany. Umocnienie dolara przed ogłoszeniem komunikatu jest wysoce prawdopodobne, jednak naszym zdaniem kurs EURUSD powinien utrzymać się ponad poziomem 1,40. Zawartość komunikatu ponownie przypomni inwestorom, że Fed nie będzie szybko zmierzał ku zacieśnieniu polityki pieniężnej. Zapewne znów usłyszymy słowa o „utrzymaniu stóp na niskim poziomie przez długi czas”. Być może będzie również mowa o dalszym losie programu skupu obligacji oraz MBS z rynku wtórnego. Program ma docelowo zakończyć się w marcu, jednak w ostatnim czasie pojawiały się ze strony przedstawicieli Fed głosy o możliwości jego przedłużenia, ponieważ „rynek nieruchomości wciąż znajduje się w trudnej sytuacji” i nie wiadomo jak by na zakończenie programu zareagował.

U progu tygodnia euro kosztuje 4,08 PLN i naszym zdaniem podobny poziom powinniśmy zaobserwować w piątek. Niewykluczone, że do środy mogą następować mocniejsze wahania kursu, związane właśnie z wynikiem posiedzenia FOMC. Pewne zagrożenie może nadejść ze strony Grecji. Kraj ten w poniedziałek rozpocznie zbierać zapisy do emisji 5-letnich obligacji na kwotę 5 mld EUR. Emisja ta ma przetestować rynek pod kątem tego, jak dużej premii będzie on wymagać w stosunku do obligacji niemieckich, denominowanych w tej samej walucie. Emisja zapewne pójdzie dobrze: rentowność greckich obligacji jest na tyle atrakcyjna, aby przyciągnąć inwestorów przekonanych, że inne kraje Strefy Euro nie pozwolą Grecji na bankructwo.