Stopy zostały utrzymane na poprzednim poziomie, co nie było zaskoczeniem dla rynku. Jak się później okazało ten wyskok kursu był jedynie chwilowy, gdyż dużo ważniejsza dla inwestorów była wiadomość o przedłużeniu okresu wykupu aktywów w USA. Ponadto w uzasadnieniu znalazło się zdanie stwierdzające, że sytuacja gospodarki USA jest w lepszym stanie niż w okresie poprzedniego posiedzenia FOMC. To dało inwestorom impuls do zakupu dolara, który ostatecznie umocnił się do euro do poziomu 1,4684. Dziś rano znajdujemy się wyżej, bo w rejonie 1,4735, ale stabilność tych wzrostów nie jest taka pewna.

Słabsze dane z Polski

Na umocnieniu dolara stracił niestety złoty. Nasza waluta osłabła zarówno wobec euro jak i dolara. Kurs EUR/PLN dotarł nawet ponad poziom 4,20, a kurs USD/PLN do okolic 2,85. W takim ruchu pomogły również nieco słabsze dane o polskiej sprzedaży detalicznej, która wyniosła 5,2% r/r, podczas gdy oczekiwania rynkowe wskazywały na jej wzrost w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Obecnie złoty pozostaje słaby, a dalsze losy par złotowych w dużej mierze będą zależały od nastrojów na głównej parze walutowej.

Początek G20

Przedostatnia sesja w tym tygodniu przyniesie inwestorom kolejne publikacje makro. Pierwszą z nich poznamy o godzinie 10:00, kiedy to napłyną dane dotyczące indeksu IFO z Niemiec. Oczekiwania wskazują na wzrost indeksu z 90,5 pkt. miesiąc temu do 92 pkt. obecnie. Następnie o 14:30 opublikowane zostaną najnowsze dane o liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA. Rynek spodziewa się, że wyniesie ona 550 tys., czyli nieco więcej niż poprzednio. Z kolei pod koniec sesji europejskiej poznamy liczbę sprzedanych domów na rynku wtórnym w USA. Oczekujemy, że wzrośnie ona do poziomu 5,35 mln (poprzednio 5,24 mln). Warto również pamiętać, że dziś rozpoczyna się szczyt G20, na którym poruszane będą kwestie związane z obecnym kryzysem (w tym sprawa bonusów dla bankierów).