Jednak wzrost o 1,3 eurocenta okazał się wystarczająco duży, by do gry powróciły niedźwiedzie. Brak istotnych publikacji makro sprzyjał korekcie, ponieważ brakowało impulsów do podtrzymania wzrostów. Ostatecznie pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/USD znajdował się w okolicy poziomu 1,4780, czyli mimo wszystko powyżej poprzedniego szczytu.
Trudniej o zmiany na EUR/PLN
Wydaje się, że na tak znacznym ruchu głównej pary powinna skorzystać polska waluta. Rzeczywiście kurs USD/PLN zanotował wyraźny spadek w rejony poziomu 2,8050, ale końcówka sesji przyniosła odreagowanie. Natomiast nieco mniejsza reakcja była widoczna na parze EUR/PLN. Wprawdzie kurs również spadł, ale nie tak znacząco jak USD/PLN. W efekcie popołudniowe straty złotego spowodowały, że pod koniec sesji europejskiej złoty zyskiwał do euro już tylko niewiele ponad pół grosza, gdyż kurs wynosił 4,1620.