Nieco większej zmienności można spodziewać sie po godzinie 16:00, kiedy to rynek będzie reagował na indeks nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Dane gorsze od prognoz nie powinny jednak spowodować wyjątkowo głębokiej korekty, albowiem wciąż wyraźny pozostaje negatywny sentyment do dolara.
Słaba figura z Polski
Wydarzeniem dnia z punktu widzenia naszej waluty była publikacja salda rachunku bieżącego Polski za lipiec. Odczyt na poziomie -565 mld EUR był znacznie niższy od oczekiwań, które oscylowały wokół 350 mln EUR. Zdaniem przedstawicieli NBP wpływ na taki stan rzeczy miały przede wszystkim wypłaty dywidend z polskich spółek przez zagranicznych właścicieli. Poza tym wyraźny spadek odnotowano w zakresie inwestycji portfelowych. Dane chwilowo powiększyły deprecjację złotego, który od rana tracił na wartości. O godzinie 15:45 kursy EUR/PLN i USD/PLN wynosiły kolejno 4,1698 i 2,8548, wobec wczorajszego zamknięcia na 4,1405 i 2,8396.