Dane potwierdziły, że zeszłotygodniowy wyższy od oczekiwań odczyt nie był anomalią. Dane ostudziły entuzjazm graczy na kontraktach na amerykańskie indeksy giełdowe, oraz wsparły obóz niedźwiedzi na głównej parze walutowej, jednak inwestorzy z wyraźnym wyznaczeniem kierunku zaczekają jeszcze do publikacji indeksu FED z Filadelfii. O godzinie 15:50 kurs EUR/USD wynosił 1,4218, wobec wczorajszego zamknięcia na poziomie 1,4249.
Inflacja znowu straszy
Dziś, o godzinie 14:00 poznaliśmy odczyt inflacji w Polsce z wyłączeniem cen żywności i energii. Odczyt na poziomie 2,9% r/r był wyższy od prognoz, które kształtowały się mniej więcej w okolicach 2,7% r/r. Dane najprawdopodobniej ostatecznie przesądzają, że nie będzie kolejnych obniżek stóp procentowych. Sugeruje to również z ostatniego posiedzenia RPP. Złoty w obliczu tych danych zachowywał się mimo wszystko stabilnie, podobnie z resztą do naszej giełdy. O godzinie 15:50 kursy EUR/PLN i USD/PLN wynosiły kolejno 4,1518 i 2,9194, wobec wczorajszego zamknięcia na 4,1440 i 2,9103.