Sentyment do złotego oraz innych walut regionu dodatkowo pogarszała dalsza przecena EUR/USD. Kurs tej pary spadł do 1,4130 dolara z notowanego rano poziomu 1,4210. Przeciwwagą dla tych podażowych impulsów nie był natomiast wywiad ministra Michała Boniego, który szacuje wzrost PKB w II kwartale br. w przedziale od 0,5 do 1 proc., podczas gdy rynkowa średnia kształtuje się na poziomie 0,4 proc. (wstępne szacunki zostaną opublikowane pod koniec miesiąca).
W kolejnych dniach złoty będzie pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach finansowych, które w głównej mierze będą kształtowane przez sytuację na giełdach. Gdyby ten wpływ ocenić przez pryzmat analizy technicznej, to po dzisiejszym wybiciu USD/PLN powyżej strefy oporu 2,90-2,91 zł, należy poważnie brać pod uwagę możliwość powrotu dolara w okolice 3 zł. To zaś odsuwa w czasie spadek w okolice 2,75 zł, gdzie wsparcie wyznacza połowa jesienno-zimowej przeceny i jednocześnie pierwszy średnioterminowy cel dla „dolara”.
Ewentualny korekcyjny wzrost USD/PLN, nie musi iść w parze z podobnym zachowanie EUR/PLN. Kurs euro wciąż pozostaje poniżej szerokiej bariery podażowej 4,15-4,20 zł, co ogranicza możliwość krótkoterminowej deprecjacji złotego. W perspektywie najbliższych tygodni dalej celem pozostaje psychologiczna bariera 4 zł.