Sytuacja techniczna na wykresach EUR/USD, GBP/USD, czy USD/CHF sugeruje, że wymienione raporty raczej staną się pretekstem do umocnienia dolara (przynajmniej niewielkiego) wobec europejskich walut, niż do jego osłabienia. Na gruncie analizy technicznej, o ile dziś pojawia się szansa na odreagowanie piątkowego umocnienia dolara, to w kolejnych dniach większe jest prawdopodobieństwo kontynuacji rozpoczętej w ostatnią środę korekty, niż jej zakończenia i powrót do deprecjacji dolara (w średnim terminie taka deprecjacja to wciąż bazowy scenariusz).

Kurs EUR/USD w poprzednim tygodniu zawrócił z poziomu grudniowego szczytu (1,4402), czemu towarzyszyło utworzenie na wykresie dziennym podażowej formacji objęcia bessy. Analogiczna formacja pojawiła się również na wykresie GBP/USD. W tym przypadku jednak rolę oporu grało 38,2 proc. zniesienie spadków listopad 2007-styczeń 2009. Znaczenie tej formacji wzmacnia duże wykupienie. Para USD/CHF natomiast rozpoczęła korektę ze wsparcia, jakie na 1,0560 tworzy dołek z grudnia 2008.