Jest to poziom nieprzypadkowy – tuż powyżej dwa zniesienia (76,4% spadków z okresu grudzień 2008 – marzec 2009 i 50% spadków z okresu lipiec - październik 2008) krzyżują się z równością wzrostów z okresu 4-19 marca tworząc potencjalnie istotny opór. Celem rynku będzie zapewne szczyt z grudnia ubiegłego roku – poziom 1,4717 z ewentualnym przystankiem na 1,4360. Co dla pary EURUSD oznacza bogaty w dane tydzień? Należy założyć, iż pozytywne zaskoczenia, zwłaszcza mocne zaskoczenia mogą wspierać wzrosty na tej parze walutowej, zwłaszcza jeśli dojdzie do wybicia szczytów z początku roku na Wall Street (a jest już do tego bardzo blisko). Nie należy także przeceniać znaczenia posiedzenia EBC. Co prawda, sugestie ze strony Tricheta, iż obniżki stóp nie są już planowane mogłyby umocnić euro, jednak bardziej prawdopodobnym jest, iż rynek wykorzysta dodatkową zmienność związaną z posiedzeniem aby przesunąć rynek w dominującym aktualnie kierunku. W krótkim okresie dla kontynuacji wzrostowego scenariusza kluczowym jest wzrost powyżej 1,4180. W przypadku odwrócenia, rynek może próbować bronić poziomu 1,4050.