Najprawdopodobniej wzrosty na eurodolarze były tylko korektą po wcześniejszych spadkach i poziom 1,3260 znowu jest dla inwestorów sufitem. Tracący złoty pokazuje, że cały maj może być miesiącem, w którym bezpieczna waluta w portfelu będzie priorytetem. A ten fakt nie sprzyjałby zarówno wzrostom na eurodolarze jak i aprecjacji naszej złotówki.

Powrót strachu

Po wcześniejszej aprecjacji naszej waluty dochodzą do nas sygnały świadczące o powrocie lęku i niepewności. Zarówno podtrzymanie spadków na eurodolarze jak i odwrót od złotego nie pomaga inwestorom liczącym na koniec kryzysu. Wracamy do poziomów powyżej 4,50 jeśli chodzi o parę EURPLN oraz 3,40 na USDPLN. Przed godziną 9.00 widzimy poziomy odpowiednio 4,5497 oraz 3,4657.

Co nas dzisiaj czeka?

Dzisiaj dane, do których będziemy przykładać największą uwagę przyjdą z samego rana. O godzinie 10.00 poznamy wyniki zarówno sprzedaży detalicznej w naszym kraju (prognozy mówią o spadku -0,26% r/r) jak i stopę bezrobocia – gdzie zapowiadany jest wzrost z 10,9 % do 11,1%.