Było to efektem pozytywnej reakcji na lepsze od oczekiwanych dane o indeksie ZEW, który osiągnął wartość 13 pkt. (rynek spodziewał się odczytu na poziomie 1,5 pkt.). Jednak dobre nastroje nie utrzymały się zbyt długo, gdyż po południu ponownie testowaliśmy okolice 1,29. Gdy wydawało się, że słabe otwarcie giełd w Stanach przypieczętuje los głównej pary walutowej, byki ruszyły do ataku i wyprowadziły kurs ponownie w rejony 1,2980. Po godzinie 16:00 kurs EUR/USD kształtował się w okolicy poziomu 1,2960, co odsuwa nieco groźbę pogłębienia dzisiejszego dołka.
Złoty broni się przed spadkiem wartości
Mimo kiepskiego początku nasza waluta zdołała dziś nie tylko nie stracić na wartości, ale nawet nieznacznie zyskać zarówno do euro jak i do dolara. W ciągu dnia pojawiła się wypowiedź prezesa NBP Sławomira Skrzypka, który przypomniał, że Rady Polityki Pieniężnej pozostaje w trybie poluźniania polityki monetarnej. Jednak zdecydowanie wypowiedź ta nie miała większego znaczenia, ponieważ znaczna część członków Rady otwarcie sugeruje, że na najbliższym posiedzeniu należy się wstrzymać z dalszymi obniżkami stóp. Pod koniec sesji europejskiej kurs EUR/LPN wynosił 4,4110, a USD/PLN 3,4060.