Mimo to kurs eurodolara kontynuował wczorajsze odbicie od okolic poziomu 1,31, gdyż w południe znalazł się na chwilę ponad 1,33. Ponadto pod koniec sesji europejskiej napłynęły dane o Chicago PMI, który zamiast wzrosnąć stracił na wartości, a także o indeksie nastrojów konsumentów w USA, który osiągnął wartość 26 pkt. (oczekiwano 28 pkt.). Po tych wiadomościach kurs głównej pary walutowej powrócił pod poziom 1,33, gdyż inwestorzy byli rozczarowani.

Testowanie wsparcia

Nasza waluta, dzięki wzrostom eurodolara, odrobiła dziś sporą część ostatnich strat. Niepokojący jednak jest fakt, że nie udało się powrócić na USD/PLN pod poziom 3,50, a na EUR/PLN pod 4,67. Są to najbliższe ważne poziomy wsparcia, których pokonanie dawałoby realne szanse na powrót jeszcze niżej. Tak się nie stało, co oznacza groźbę odbicia i kolejnego osłabienia złotego. W trakcie dnia pojawiła się wypowiedź prezesa NBP Sławomira Skrzypka, którego zdaniem tempo wzrostu PKB może spaść w 2009 roku poniżej 1,1% r/r, ale powinno pozostać dodatnie. Warto w tym momencie przypomnieć sobie, że jeszcze nie tak dawno prognozy wskazywały na wzrost w najgorszym wypadku na poziomie 3,5% r/r. Dlatego również do obecnych prognoz nie przykładałbym zbyt znacznej wagi.