Oliwy do ognia dolały słowa sugerujące, że podczas szczytu G20 nie będzie omawiana kwestia dolara jako waluty rezerwowej. Oprócz tego bardzo słabe dane jeśli mowa o zamówieniach w przemyśle ze Strefy Euro (-34,1% r/r wobec prognoz -28,7% r/r). Lekko lepsze dane odnośnie nastrojów konsumentów wg Uniwersytetu Michigan już nie miały istotnego przełożenia jeśli chodzi o rynek walutowy.

Osłabienie klimatu

Główna para walutowa rozpoczęła dzisiejszy dzień od poziomów wyznaczonych na początku tygodnia czyli pomiędzy poziomami 1,35 a 1,36. Po godzinie 10, czyli po pojawieniu się pierwszych danych a następnie po odczycie zamówień w przemyśle kurs EURUSD zaczął pikować osiągając minimum przy 1,3264. Przed godziną 16.00 cena oscyluje wokół poziomu 1,33.

Kolejne osłabienie PLN

Spadający eurodolar standardowo wpłynął na osłabienie złotego. Kurs EURPLN po otwarciu przy 4,5510 zwyżkował osiągając maksimum przy 4,6650. Natomiast kurs USDPLN rozpoczął ostatni dzień tygodnia przy cenie 3,3626 by przed godziną 15.00 osiągnąć maksimum na poziomie 3,5129. Tuż przed godziną 16.00 kursy te wynoszą odpowiednio 4,6382 oraz 3,4849.