Ostatecznie kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,3550, gdzie znajduje się obecnie. Dzisiejszy dzień nie przyniesie ważniejszych danych, przez co możemy obserwować techniczną walkę byków z niedźwiedziami, choć pewien wpływ na zachowanie inwestorów może mieć początek sesji giełdowej w USA. Cały czas jednak zarówno kontynuacja wzrostów jak i pogłębienie korekty są możliwe.
Stabilizacja złotego
Na parach złotówkowych mamy w ostatnich dniach względny spokój i jakby wyczekiwanie na jakiś impuls. Kursy USD/PLN i EUR/PLN zmieniają się w ciągu dnia o kilka groszy, kończąc i tak w okolicach poziomów otwarcia. Dzisiejszy poranek przynosi znikome osłabienie złotego, choć w ciągu dnia może ono się nieco powiększyć. W dłuższej perspektywie wszystko będzie zależało od losów eurodolara, który aktualnie także znajduje się w punkcie, skąd może pójść w każdą ze stron.
Zamówienia przemysłowe w Strefie Euro
Ostatni dzień tego tygodnia przyniesie inwestorom trzy nowe publikacje. Pierwsza z nich pojawi się o godzinie 11:00 i będzie to dynamika zamówień przemysłowych ze Strefy Euro. Rynek oczekuje, że wyniesie ona -28,7% r/r podczas gdy poprzednio wynosiła -22,3%. Następnie o 13:30 poznamy dynamikę wydatków konsumentów w USA. Spodziewamy się jej spadku z 0,6% m/m do 0,2% obecnie. Pod koniec sesji europejskiej poznamy jeszcze poziom indeksu nastrojów konsumentów wg Uniwersytetu Michigan. Oczekiwania analityków wskazują, że osiągnie on poziom 56,6 pkt., co będzie oznaczało nieznaczny wzrost z 56,3 pkt. Z dzisiejszych publikacji jedynie dane o zamówieniach przemysłowych mogą w pewnym stopniu wpłynąć na zachowanie inwestorów, gdyż pozostałe wiadomości mają średnią ważność.