Dziś nie mamy co liczyć na dane makro, przez co prawdopodobnie większość dnia będzie spokojna, o ile nie pojawią się niespodziewane wypowiedzi dotyczące sytuacji w Stanach Zjednoczonych bądź Strefie Euro.

Blisko rozstrzygnięcia

W porannej prasie jedna z gazet informuje, że w zeszłym roku z polskiego rynku obligacji skarbowych wycofano ok. 20 mld zł. Jest to potężna kwota, która z pewnością miała częściowy wpływ na osłabienie naszej waluty. Obecnie kursy par złotówkowych znajdują się w okolicach swoich poziomów wsparcia, a zahamowanie trendu spadkowego na eurodolarze dodatkowo poprawia nastroje. W zawiązku z tym sentyment obecnie jest po stronie złotego i coraz bliżej jest rozstrzygnięcia, czy doczekamy się nareszcie głębszej korekty, czy powrócimy do trendu osłabiającego złotego.

Brak danych

Pierwszy dzień nowego tygodnia nie przyniesie żadnych istotnych publikacji makro. Zwykle w takie dni należy bardziej się skupić na analizie technicznej oraz ewentualnych wypowiedziach ważnych osób. Można również oczekiwać, że im bliżej końca sesji tym większą rolę będzie odgrywała amerykańska giełda. Z kolei na złotego do pewnego stopnia mogą mieć dziś wpływ dane z Czech, które poznamy rano, gdyż może się to przełożyć na całościowy sentyment do walut naszego regionu. Należy równie pamiętać, że w weekend w USA przesunięto czas i przez najbliższe dwa tygodnie publikacje zza oceanu będą się pojawiały godzinę wcześniej.