Dzisiejsza zwyżka notowań dolara i euro w relacji do złotego miała też swe źródła w realizacji zysków w pobliżu istotnych poziomów technicznych. Mianowicie strefy 2,7000-2,7166 zł na wykresie USD/PLN i 3,7644 zł na wykresie EUR/PLN.

Polska waluta nie zareagowała dziś na opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny, zaskakujące dane o sierpniowej inflacji. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,5 proc. rok do roku, wobec oczekiwanego wzrostu o 1,9 proc. i 2,3 proc. w lipcu.

Dane zostały ze spokojem przyjęte przez Radę Polityki Pieniężnej. Mirosław Pietrewicz, uznawany w Radzie za "gołębia" w komentarzu do nich powiedział, że dają on komfort dalszego obserwowania sytuacji gospodarczej oraz pozwalają z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Marian Noga, uznawany za "jastrzębia" zauważył natomiast konieczność dalszego wzrostu stóp procentowych, które w jego opinii powinny sięgnąć 5,5 proc. w przyszłym roku. Jednocześnie dodał on, że pole do obniżki kosztu pieniądza będzie w drugiej połowie 2008 roku.

Dzisiejszy wzrost notowań USD/PLN i EUR/PLN nie zmienia układu sił na rynku. W kolejnych dniach rośnie prawdopodobieństwo stabilizacji na poziomach zbliżonych do wyznaczonego dziś przedziału wahań, Złoty wciąż też powinien pozostawać pod głównym wpływem eurodolara. Kontynuacja wzrostów tej pary będzie go umacniać, spadki staną się pretekstem do osłabienia.

O godzinie 16:43 kurs USD/PLN testował poziom 2,7197 zł, natomiast EUR/PLN 3,7801 zł. Oznacza to odpowiednio wzrost o 0,7 i 0,8 grosza w stosunku do poziomów z wczorajszego zamknięcia.