Około godziny 14:40 dolar zaczął osłabiać się względem euro, zaś notowania EUR/USD wzrosły z okolic 1,2780 powyżej poziomu 1,2890, zbliżając się do wczorajszych maksimów. Wydaje się jednak, że osłabienie amerykańskiej waluty i idący za tym wzrost kursu okaże się chwilowy. Z publikacji danych makroekonomicznych wynika bowiem, że światowe gospodarki coraz mocniej odczuwają skutki kryzysu, a to powinno przekładać się na wzrost awersji inwestorów do ryzyka. Za powrotem eurodolara w okolice 1,2700 przemawia również wypowiedź prezesa ECB, który zaznaczył, że na kolejnym, planowanym na marzec posiedzeniu niewykluczone jest cięcie stóp procentowych w strefie euro nawet o 50 pb.

Nieznaczne umocnienie odnotował po południu polski złoty. Około godziny 16:00 za dolara płacono 3,5300, za euro zaś 4,5500 złotego, w porównaniu z 3,6100 i 4,6200 przed południem. Oprócz reakcji na zmiany kursu EUR/USD, umocnienie polskiej waluty można tłumaczyć jako odreagowanie trwających od początku tygodnia spadków i realizację zysków inwestorów grających wcześniej na osłabienie złotego. W najbliższych dniach niewykluczone są kolejne zniżki kursów USD/PLN i EUR/PLN.