Ruch aprecjacyjny euro trwał również przez sesję amerykańską, co może być związane z dzisiejszymi danymi z rynku pracy w USA, skąd napłyną zapewne bardzo słabe wiadomości o znacznej redukcji zatrudnienia. Dlatego inwestorzy woleli pozbywać się dolara i zastępować go w portfelu walutą europejską. Wprawdzie pojawiła się niewielka korekta, ale obecnie ponownie znajdujemy się stosunkowo wysoko, bo na poziomie 1,2790.

Bezrobocie w górę

Ministerstwo pracy podało wczoraj, że najprawdopodobniej stopa bezrobocia w Polsce, po długim okresie spadku, w listopadzie wzrosła do poziomu 9%. Należy się spodziewać, że będzie to dopiero pierwszy z kilku lub kilkunastu miesięcy, kiedy bezrobocie wzrośnie, gdyż kryzys finansowy przekłada się obecnie na strefę realną polskiej gospodarki, co oznacza konieczność redukcji kosztów w wielu firmach. Ponadto Sławomir Skrzypek zapowiedział, że RPP rozpoczęła cykl obniżek stóp. Przedsiębiorcy powinni zatem spodziewać się kolejnych obniżek kosztu pieniądza, a najbliższa może mieć miejsce jeszcze w grudniu.

Dane z rynku pracy

Ostatni dzień tego tygodnia przyniesie inwestorom dwie publikacje i obie będą dotyczyły amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 14:30 poznamy wielkość zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopę bezrobocia. Od dłuższego czasu na rynku pracy w USA panują bardzo niekorzystne trendy – firmy masowo zwalniają pracowników i zapowiadają kolejne redukcje etatów. Przekłada się to na oficjalne statystyki, które pokazują coraz większy dramat obywateli Stanów Zjednoczonych. Dlatego również i tym razem oczekujemy pogorszenia oczekiwanych wskaźników – spadku zmiany zatrudnienia do -340 tys. oraz wzrostu stopy bezrobocia do 6,8%.