Wczorajsza wyprzedaż EUR/USD przekreśliła szanse na silne odbicie jakie pojawiły się dzień wcześniej, gdy na wykresie dziennym tej pary została wyrysowana popytowa formacja młota.
Obecnie, pomimo że wyprzedanie wykresu EUR/USD jeszcze wzrosło, inwestorzy będą z dużo większą ostrożnością kupować wspólną walutą. Siła trendu spadkowego jest bowiem zbyt duża, żeby zakładać nagły zwrot. Ten scenariusz należy odłożyć przynajmniej do przyszłego tygodnia.
Silne czwartkowe wzrosty polskich par, pomimo systematycznie rosnącego wykupienia, każą zakładać dalsze osłabienie złotego. W przypadku USD/PLN najbliższym oporem jest poziom 2,40 zł (dołki ze stycznia i lutego br.), natomiast dla EUR/PLN jest to poziom bariery 3,37 zł (roczna linia bessy i czerwcowy dołek).
Utrzymujące się na rynku prodolarowe nastroje, wespół z publikowanymi o 14:30 danymi z amerykańskiego rynku pracy, powinny mieć największy wpływ na sytuację na rynku walutowym w dniu dzisiejszym.