Inwestorzy obawiają się, że po osiągnięciu rekordowo niskiego poziomu w ubiegłym miesiącu w tym odnotowany zostanie kolejny spadek. Rynkowa prognoza dla indeksu to 97,1 pkt. (wobec 97,5 w lipcu).
Od pewnego czasu na rynku obserwujemy stabilizację oczekiwań wobec poziomu stóp procentowych w USA oraz w Eurolandzie. Głównymi czynnikami wpływającymi obecnie na notowania EURUSD są obawy o tempo rozwoju gospodarczego w UE oraz awersja do ryzyka. Wpływ tego ostatniego czynnika widoczny był tej nocy: inwestorzy, na wieść o kolejnych niekorzystnych informacjach z sektora finansowego w USA, kupowali JPY oraz USD.
W kalendarzu makroekonomicznym – poza odczytem Ifo – dane z Polski oraz z USA. O 10:00 poznamy dane o dynamice sprzedaży detalicznej (oczekiwany odczyt to 14% w ujęciu rocznym) oraz o wysokości stopy bezrobocia (oczekiwany odczyt to 9,5%). Złoty może bardzo silnie zareagować na gorszy odczyt, szczególnie w przypadku danych o sprzedaży detalicznej. Kolejne odczyty pochodzić będą z USA: o 16:00 kluczowa informacja z tamtejszego rynku, czyli odczyt indeksu zaufania konsumentów, podawanego przez Conference Board (oczekiwany odczyt na poziomie 53 pkt.). Jednocześnie podane zostaną dane o tempie sprzedaży nowych domów (oczekuje się, że wyniesie ono 530 tys. w ciągu roku) oraz o cenach nieruchomości (w I kwartale odnotowano spadek o średnio 1,7%, w II kwartale spodziewany jest spadek o co najmniej dalszy 1%). O 20:00 polskiego czasu opublikowany zostanie protokół z posiedzenia FOMC z dnia 5 sierpnia. Inwestorzy z pewnością uważnie wczytają się w ten dokument.
W warunkach wysokiej niepewności złoty wciąż powinien poruszać się w zakresie 3,30-3,33 EURPLN oraz 2,23-2,28 USDPLN. Istnieje ryzyko, że wraz z gorszym odczytem danych o sprzedaży detalicznej (oraz piątkowych danych o PKB w Polsce) kursy złotego osiągną wyższe poziomy.