Razem z danymi o produkcji Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o cenach producentów (inflacja PPI). W lipcu były one wyższe o 2,3 proc. niż przed rokiem. Rynkowe prognozy zakładały wzrost produkcji o 2,6 proc., wobec wzrostu o 2,7 proc. miesiąc wcześniej.
Dane nie są korzystne dla polskiej waluty. Dane o produkcji potwierdzające spowolnienie gospodarcze i niższa od oczekiwań inflacja, nie stanowią zachęty do kupna złotego. Pomimo tego polska waluta nie reaguje gwałtowną wyprzedażą na te dane. O godzinie 14:07 kurs USD/PLN testował poziom 2,2469 zł, a EUR/PLN 3,3127 zł, wobec odpowiednio 2,2491 zł i 3,3124 zł tuż przed publikacją danych. Nie można wykluczać, że rynek walutowy, podobnie jak to miało miejsce w przypadku poniedziałkowych danych o dynamice wynagrodzeń, zareaguje na raporty makroekonomiczne z pewnym opóźnieniem. Gdyby jednak takiej reakcji nie było, to trzeba będzie to odbierać jako sygnał, że słabsze dane makroekonomiczne (ale nie tragicznie słabe), których rynek oczekuje w najbliższych miesiącach, w dużej mierze mogły już zostać zdyskontowane sierpniową dynamiczną korektą na rynku złotego.