W ślad za kursem eurodolara podążał kurs EURPLN. Po porannym osłabieniu, kurs zaczął wracać poniżej 3,26, jednak po południu ponownie ujrzeliśmy poziomu 3,2720.
Do najważniejszych publikacji makroekonomicznych, które dziś ujrzały światło dzienne można zaliczyć jedynie dane z Wielkiej Brytanii. Inflacja w cenach producentów wyniosła w lipcu 0,4 proc. w relacji miesięcznej oraz 10,2 proc. w ujęciu rocznym i była nieco niższa niż konsensus rynkowy, który wyniósł +0,5 proc. m/m oraz 10,3 proc. w relacji rocznej. Z kolei ceny producentów oczyszczone z cen paliw i energii rosły w tempie 0,3 proc. m/m oraz 6,7 proc. r/r. Drugą a zarazem ostatnią informacją ze Zjednoczonego Królestwa był odczyt bilansu handlu zagranicznego za czerwiec, jednak był on niemal zgodny z prognozą i wyniósł -7,684 mld funtów. Obie informacje nie wpłynęły istotnie na notowania szterlinga. Kolejne publikacje z Wielkiej Brytanii czekają nas jutro, a opublikowana zostanie inflacja w cenach konsumentów. Rynek oczekuje, że ceny konsumenckie spadły w lipcu o 0,2 proc. w porównaniu z czerwcem, natomiast w ujęciu rocznym wzrosły o 4,2 proc (cen inflacyjny BoE wynosi 2%).
W obawie o zaostrzenie się konfliktu pomiędzy Gruzją a Rosją rosła cena ropy naftowej, co przełożyło się na niekorzystne otwarcie giełd na Wall Street. Również giełda w Moskwie źle zareagowała na konflikt, tracąc dziś na otwarciu ponad 5%. Z kolei indeks WIG20 przez cały dzień pozostawał stabilny zyskując 0,85% na zamknięciu sesji. Jutro swoje wyniki kwartalne opublikuje Bank Handlowy. Rynek oczekuje, że w drugim kwartale bieżącego roku Citi Handlowy miał 194 mln zł wobec 242 mln zł zysku rok wcześniej.