Zachowanie się surowca w ostatnich dniach potwierdza to, że mamy do czynienia z bardzo poważnym trendem spadkowym i być może cena zbliżająca się do 150 dolarów była nie tylko tegorocznym, ale nawet wieloletnim szczytem notowań surowca.

Spadki cen dotyczą nie tylko surowców energetycznych, ale i rynku towarów rolnych, co łącznie powinno być w dłuższym terminie świetną informacją dla rynków akcji. Spadki cen żywności i energii rozluźniając presję inflacyjną mogą przyspieszyć zakończenie cyklu wzrostu stóp procentowych m.in. w Polsce, tym samym dając fundamentalne podstawy pod nową hossę na rynku akcji.

Jednocześnie obserwujemy poważne wyłamanie się pary EUR/USD z mocnego trendu wzrostowego, co sprzyja osłabieniu złotego. Pamiętajmy, że nasza mocno wykupiona waluta również należała do elementów przeszkadzającym akcjom i ewentualne dalsze osłabienie złotówki oceniałbym jako korzystne dla GPW, a przede wszystkim dla mocno przecenionych eksporterów.

To oczywiście sygnały, które mają wpływ na koniunkturę w średnim terminie, w krótkim horyzoncie czasu sytuację indeksu WIG20 pomaga nam ocenić analiza techniczna. Po zapełnieniu luki 2653-2678 punktów indeks potwierdził budowanie korekty spadkowej, dla której zasięgi to 2580 lub 2540 punktów - zniesienia Fibonacciego. Dzisiejsza sesja powinna przynieść wzrostowe odreagowanie dzięki udanej końcówce tygodnia w USA i dobrej reakcji giełdy w Tokio, w kolejnych dniach nie wykluczałbym jednak jeszcze jednego zejścia WIG20 w dół. Jednakże mimo tego, że krótkoterminowy spadek może się jeszcze pogłębić, to jego zasięg wydaje się być już ograniczony i w momencie kontry popytu możliwe jest osiągnięcie pułapu 2800 punktów w najbliższych dwóch tygodniach.