... a J.C. Trichet nie zasygnalizował kolejnej podwyżki kosztu pieniądza w strefie euro, jednak zostawił sobie otwartą furtkę mówiąc, że "tak wysoka inflacja jest powodem do zmartwień" oraz "ryzyko wyższej inflacji wzrosło". Wspomniał o oczekiwaniach gorszego wzrostu w 2008 roku, podkreślając, że bieżąca polityka monetarna dobrze przyczynia się do wypełnienia celu ECB a inflacja w 2009 roku zacznie spadać. W trakcie trwania konferencji kurs EURUSD systematycznie się obniżał i przebił poziom 1,54 schodząc do 1,5360. Również zgodnie z oczekiwaniami rynku postąpił Bank of England, który podobnie jak ECB pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie 5%. Jednak w przypadku BoE bardziej prawdopodobne są kolejne obniżki kosztu pieniądza, gdyż według niektórych ekonomistów (w tym i przedstawiciela MPC D. Blanchflowera) gospodarka brytyjska znalazła się już w recesji. Lokalni inwestorzy oczekiwali na decyzję Banku Czech, który obniżył stopy procentowe o 25pb do 3,5%. Decyzja była przez część obserwatorów rynku wyczekiwana, po tym jak jakiś czas temu prezes powiedział, że należy się z takim ruchem liczyć. Obniżka ta nie osłabiła złotego na co część analityków liczyła.
Przed decyzjami banków centralnych poznaliśmy odczyt produkcji przemysłowej w Niemczech. W czerwcu wzrosła ona w porównaniu z majem o 0,2% podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o 0,8% w relacji miesięcznej. Dodatkowo zrewidowano w górę dane za maj z -2,4% do -1,8%. Sytuacja niemieckiego przemysłu może niepokoić, a wpływ na niższą dynamikę produkcji może mieć wysoki kurs euro wobec dolara, co czyni eksport niemiecki droższym.
Na rynku akcji można było zaobserwować realizację zysków. Początkowo WIG20 zyskiwał, ponownie przekraczając poziom 2700 pkt, jednak niekorzystne informacje makro i neutralne zachowanie giełd na zachodzie spowodowało wyprzedaż akcji. Ostatecznie indeks dwudziestu najbardziej płynnych spółek na warszawskim parkiecie zakończył dzień na poziomie 2632 pkt, -1,38% wobec dnia wczorajszego. Jutro swoje wyniki kwartalne opublikuje drugi największy bank w Polsce, PKO BP. Analitycy oczekują zysku netto na poziomie 897,8 mln zł wobec 611,0 mln zł rok wcześniej (przedział oczekiwań to 845,0 do 940,5 mln zł). Wyższemu wynikowi miały sprzyjać rosnące stopy procentowe, przez co marża na produktach depozytowych była większa. Słabo się rozpoczęła sesja za Oceanem, gdzie DJIA na początku notowań spadał o 1,2%.