Wszystkie te informacje sprowokowały przecenę na parkietach giełdowych, GPW nie jest tu wyjątkiem, główne indeksy w Warszawie straciły nieco powyżej 1%. Sesja amerykańska przyniosła z sobą pogłębienie spadków. Na rynku walutowym reakcja była mało znacząca – EURUSD wahał się między 1,5520 a 1,56. Szanse na podwyżkę stóp w Stanach w ciągu najbliższych miesięcy zmniejszyły się, ale nie widać tego jeszcze w notowaniach dolara. Inwestorzy obawiają się bowiem skutków recesji w USA dla gospodarki globalnej i niechętnie przechodzą do zajmowania pozycji w bardziej ryzykownych aktywach.

Eurozłoty poruszał się w wąskim zakresie – między 3,20 a 3,22. Obecnie główna para walutowa złotego doświadcza wakacyjnego zastoju na rynku, ale utrzymuje się klimat pozytywny dla naszej waluty; świadczy o tym fakt długiego trwania kursu przy rekordowym minimum. Złoty umocnił się do funta – GBPPLN spadł z 4,10 do 4,0775, funt w najbliższym czasie powinien najmocniej tracić do złotego, inwestorzy wyceniają bowiem szybko pogarszające się perspektywy brytyjskiej gospodarki.

W przyszły tygodniu uwaga rynku skupi się na posiedzeniach banków centralnych – we wtorek decyzję podejmuje FOMC, w czwartek zaś – BoE i EBC. W ocenie uczestników rynku stopy procentowe w każdej z w/w gospodarek pozostaną na niezmienionym poziomie. Nieco niejasności występuje jednak przy analizie sytuacji w Wlk. Brytanii i Europie. FOMC wydaje się mieć związane ręce po tak złych danych makroekonomicznych.