Wybicie euro powyżej poziomu 1,5604 dolara, gdzie opór tworzył na wykresie godzinowym lokalny szczyt z wczoraj, to plus dla popytu. To może zabezpieczać tę parę przed szybkim spadkiem. To wybicie nie jest jednak jednoznaczne z krótkoterminowym sygnałem kupna, który mógłby być źródłem wzrostów w kolejnych godzinach. To będzie wymagało dodatkowych impulsów.
W czwartek takim impulsem mogą być szacunkowe dane nt. lipcowej inflacji w strefie euro (godz. 11:00; prognoza: 4,2 proc.), a przede wszystkim wstępne szacunki amerykańskiego PKB w II kwartale br. (godz. 14:30; prognoza: 1,8 proc.). To te raporty powinny zdecydować o tym na jakim poziomie zakończy dzisiejszy dzień eurodolar i jakie nastroje będą panować przed jutrzejszą publikacją lipcowych danych z rynku pracy w USA, które obok dzisiejszego raportu o PKB, są głównym wydarzeniem tygodnia.
Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, analizowana pod kątem średniego terminu, preferuje stronę podażową. Przecena EUR/USD w ostatni wtorek, która sprowadziła wykres dzienny tej pary poniżej podwójnego wsparcia na poziomie 1,5665 (dołek z 8 lipca br.) i 1,5675 (kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego), w połączeniu z wcześniejszym zwrotem EUR/USD z poziomu 1,60 dolara, któremu towarzyszyły silne sygnały sprzedaży, zapowiada spadek do 1,53-1,54 dolara.