Wahania polskiej waluty ogranicza oczekiwanie na popołudniowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce. Główny Urząd Statystyczny opublikuje te raporty o godzinie 14-tej. Szacuje się, że w maju roczna dynamika płac sięgnie poziomu 11,5 proc., natomiast wynagrodzeń 5,5 proc., wobec odpowiednio 12,6 proc. i 5,6 proc. miesiąc wcześniej.
Dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu to nie jedyne raporty makroekonomiczne z Polski jakie ujrzą światło dzienne w tym tygodniu. Jutro inwestorzy dowiedzą się jak kształtowało się w kwietniu saldo obrotów na rachunku bieżącym (prognoza: -1,5 mld EUR), w środę zostaną opublikowane majowe dane o inflacji PPI (prognoza: 2,6 proc. r/r) i produkcji przemysłowej (prognoza: 7,4 proc. r/r), a w piątek Narodowy Bank Polski opublikuje miary inflacji bazowej.
Ten katalog danych makroekonomicznych będzie analizowany pod kątem przyszłych zmian stóp procentowych. Jednak nie na czerwcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, kiedy podwyżka kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych do 6 proc. jest przesądzona, ale po kątem ewentualnych kolejnych podwyżek.