O godzinie 14:30 na rynek napłynęły informacje bilansie handlowym Stanów Zjednoczonych, które nadal więcej importują niż eksportują. Deficyt bilansu przekroczył jednak prognozy analityków i wyniósł -60,9 mld USD (oczekiwano -59,5 mld). Wiadomość ta nie wpłynęła znacznie na zachowanie eurodolara, który od początku dnia stopniowo się osłabiał. Dodatkowo o godzinie 15:00 inwestorzy usłyszeli wypowiedź Henry’ego Paulson’a, sekretarza stanu w USA. Jego zdaniem problemy Stanów mogą być odczuwalne jeszcze w przyszłym roku, ale długoterminowe fundamenty gospodarki amerykańskiej są silne w porównaniu do innych głównych gospodarek światowych. Paulson wierzy, że te fundamenty znajdą odzwierciedlenie w wartości dolara. Jednocześnie nie wykluczył możliwości dokonania interwencji rządowej na rynku walutowym w celu wspomożenia dolara. Reakcją rynku było przyspieszenie umocnienia amerykańskiej waluty, która do godziny 16 zyskała wobec euro ponad 1,3 centa. Obecnie kurs wynosi 1,5521.
Polska waluta traci
Podczas dzisiejszej sesji złotówka ponownie traciła zarówno do euro jak i dolara. O ile w przypadku pary USD/PLN jest to zrozumiałe, gdyż wpływ zagranicznych inwestorów zwiększających popyt na amerykańską walutę jest znaczny, o tyle wzrost kurs EUR/PLN można wytłumaczyć jedynie handlem w trendzie bocznym, czyli między poziomem wsparcia i oporu. Siły złotówce mogła dziś dodawać wczorajsza informacja agencji ratingowej Fitch, która podtrzymała rating Polski na poziomie A-. Jednak jak widać nie była to wiadomość mocno zachęcająca inwestorów do zakupu polskiej waluty.
Jutro Beżowa Księga
W dniu jutrzejszym czeka nas publikacja Beżowej Księgi, czyli raportu o stanie gospodarki USA. Rynek z pewnością będzie wsłuchiwał się w informacje płynące z tego raportu, gdyż ostatnie publikacje z rynku nieruchomości dają cień nadziei, że choć w pewnym stopniu sytuacja uległa poprawie. Nie można jednak zapominać o ciągłej presji inflacyjnej, znikomym wzroście gospodarczym oraz niewielkiej aktywności w sektorach produkcyjnym i usług. Wszystko to sprawia, że najprawdopodobniej raport ten nie będzie korzystny dla dolara.