Nie wykluczył również rządowej interwencji mającej na celu umocnienie dolara. Reakcja inwestorów była gwałtowna. W ciągu kilkudziesięciu minut kurs EUR/USD spadł o ponad 1,5 centa do poziomu 1,5480. Kolejne godziny przyniosły dalsze spadki i dzisiejszy dzień rozpoczynamy od poziomu 1,5433.

Złotówka podążała za eurodolarem

Zachowanie eurodolara przełożyło się wyraźnie na kurs USD/PLN, który w początkowych godzinach handlu znalazł się pod poziomem 2,16, ale pod koniec dnia kształtował się już w okolicach 2,1850. Zwiększony popyt na amerykańską walutę może w dniu dzisiejszym się utrzymać, co skutkowałoby dalszą aprecjacją dolara i ruchem w kierunku 2,20. Para EUR/PLN również podlegała wczoraj znacznym wahaniom. Początkowo złotówka wykorzystywała umocnienie eurodolara i również zyskiwała na wartości. Kurs spadł w okolice 3,3650. Jednak mocne spadki na EUR/USD przyczyniły się po południu do osłabienia polskiej waluty i ostatecznie kurs powrócił ponad 3,38. Aktualna cena to 3,3790.

Dane z amerykańskiego rynku pracy

Pierwszą publikacją w dniu dzisiejszym wartą uwagi jest ogłaszana o godzinie 10:00 wartość wskaźnika PMI w sektorze usług w Strefie Euro. Analitycy oczekują, że pozostanie on na niezmienionym poziomie, czyli 50,6 pkt. Kolejne dane nadejdą o godzinie 11:00, kiedy to inwestorzy poznają dynamikę sprzedaży detalicznej w Strefie Euro za kwiecień. Rynek oczekuje jej wzrostu o 0,2% w porównaniu do spadku o 0,4% z zeszłego miesiąca. O godzinie 14:15 pojawią się istotne informacje z amerykańskiego rynku pracy o prognozowanej zmianie zatrudnienia publikowanej przez ADP. Przewidywana wartość to -30 tyś. Z kolei o godzinie 16:00 poznamy wartość wskaźnika ISM dla sektora usług w USA (prognoza wskazuje poziom 51 pkt, czyli nieco gorszy odczyt w porównaniu do poprzedniego miesiąca). Dzień zakończy przemówienie przewodniczącego FED, które zaplanowane jest na godzinę 20:45.

Jak widać czeka nas dziś sporo informacji, które z pewnością będą wpływały na zachowanie kursów. W pierwszej części dnia największe znaczenie może mieć publikacja wskaźnika PMI. Wskaże ona, czy sektor usług nadal się rozwija (wartość powyżej 50), czy europejskie firmy usługowe śladem amerykańskich wpadają w coraz większe kłopoty. W drugiej części sesji z pewnością ważne będą dane o zmianie zatrudnienia podawane przez ADP. Wyprzedzają one oficjalne rządowe statystyki o dwa dni, dlatego inwestorzy przykładają do nich wagę. Prognoza nie jest optymistyczna, jednak jakikolwiek lepszy odczyt może być przyczyną do dalszego umacniania się dolara.