Układ sił zmienił się przedpołudniem. Momentem przełomowym okazała się publikacja kwietniowych danych o inflacji PPI w Wielkiej Brytanii. Ceny producentów w Wielkiej Brytanii wzrosły w kwietniu o 1,4 proc. w relacji miesięcznej i aż 7,5 proc. w relacji rocznej. To najwyższa dynamika inflacji PPI na Wyspach od 1986 roku.

Pomimo, że dane te historycznie nie znajdowały przełożenia na notowania wspólnej waluty, generując ruch tylko na funcie, dziś jednak sprowokowały inwestorów do kupna euro, w ślad za drożejącym funtem. Dane przypomniały bowiem że inflacja wciąż jest problemem. W obecnej sytuacji gospodarczej w USA i strefie euro, jeżeli miałoby dojść do podwyżek stóp procentowych, to niewątpliwie szybciej na taki ruch zdecyduje się Europejski Bank Centralny niż Fed.

Dynamiczna zwyżka GBP/USD w reakcji na dane o PPI, sprowokowała wzrost EUR/USD z 1,54 do 1,5501 dolara po godzinie 16-tej.

Aktualna przewaga popytu, która doprowadziła do wybicia EUR/USD powyżej piątkowego szczytu na wykresie godzinowym (1,5482), zmienia układ sił w krótkim terminie na tej parze, sugerując we wtorek kontynuację wzrostów. Najbliższe opory to 1,5529 i 1,5557 dolara. Tworzą je szczyty z 6 maja br. na wykresie dziennym i godzinowym EUR/USD.

W średnim terminie w dalszym ciągu przewagę posiada podaż, a strefa 1,48-1,50 dolara pozostaje potencjalnym celem dla niedźwiedzi. W długim terminie eurodolar znajduje się w trendzie wzrostowym, a obserwowany od 3 tygodni spadek tej pary, jest tylko ruchu korekcyjnym.

O godzinie 16:34 kurs EUR/USD testował poziom 1,5487 dolara.