Dzisiejszy handel upływa w stosunkowo spokojnej atmosferze. Zmiany notowań przede wszystkim są pochodną zmianami notowań dolara. Większej aktywności inwestorów nie sprowokowało ogłoszenie przez Ministerstwo Finansów środowej oferty obligacji WS0922 (1,2 mld zł). Przy braku potencjalnych impulsów w dniu dzisiejszym, do końca dnia sytuacja prawdopodobnie nie ulegnie większym zmianom. Rynek czeka na wysyp danych makroekonomicznych z Polski, strefy euro i USA w kolejnych dniach.
Inwestorzy poznają m.in. dane o inflacji CPI, sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w USA, dynamikę PKB w strefie euro oraz kwietniowe dane o inflacji CPI w Polsce. W przypadku tego ostatniego raportu szacuje się, że inflacja utrzyma się na poziomie z marca i wyniesie 4,1 proc. w relacji rocznej. Wyższa może zwiększyć oczekiwania na podwyżki stop procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej i wzmocni złotego. Niższa ma szanse wywołać odwrotny efekt.
Sytuacja techniczna na wykresie USD/PLN wskazuje na stabilizację tej pary w okolicach poziomu 2,20 zł w perspektywie najbliższych dni. Kurs EUR/PLN, który w piątek przełamał psychologiczny dołek na 3,40 zł oraz znajdujące się w pobliżu tej bariery wsparcie tworzone przed dołek z połowy kwietnia, ma otwartą drogę ku 3,35 zł. Tam wsparcie wyznacza dołek z czerwca 2001 roku. Należy jednak mieć na uwadze, że po korekcie z końca kwietnia i wobec istotnego znaczenia wsparcia w okolicy 3,35 zł, kurs EUR/PLN może mieć coraz większe problemy z kontynuowaniem ruchu w dół. Dlatego raczej trzeba się liczyć z powolnym osuwaniem, niż zdecydowanym spadkiem.