Cena poniżej 3 USD była wyraźnym impulsem dla tego dnia — nagłe zejście uruchomiło reakcję wielu uczestników rynku. „Trójka” pełni rolę kluczowego punktu odniesienia — jej naruszenie otwiera przestrzeń do realizacji zysków i aktywuje mechanikę „stopów” w książkach zleceń. To właśnie sposób, w jaki reakcja na ten poziom została wyegzekwowana, podkreśla skalę ostrożności, która zapanowała na rynku.
Choć część aktywności to efekt panicznej realizacji, płyną także sygnały stabilizujące. Większe adresy zgodnie z danymi on-chain wykorzystały moment do akumulacji, gdy detaliści redukowali ekspozycję. To klasyczny obraz: kapitał cierpliwy zbiera, gdy rynek się cofa — a to często prowadzi do punktu zwrotnego. Dostać potwierdzenie tego ruchu może sprzyjać konsolidacji wokół 2,90–3,00 USD i ich odpowiedników w złotówkach.
Warto zwrócić uwagę, że regulatoryjne tło też odcisnęło piętno. Decyzje SEC w sprawie XRP-ETF zostały przesunięte na październik, co przygnębiło pozytywne nastroje wyciągnięte z niedawnych zwycięstw prawnych Ripple. Oczekiwania na potężny impuls ETF-owy zostały chwilowo wstrzymane — a to widać w 'braku ruchu' ze strony głównych graczy instytucjonalnych. Październik jawi się teraz jako potencjalnie kluczowy miesiąc dla kursu XRP.
Technicznie najmniejszy opór pojawia się w rejonach 2,95–2,90 USD (ok. 10,85–10,80 PLN), skąd może rozpocząć się ruch powrotny. Warto obserwować, czy uda się tam zbudować stabilną bazę. Alternatywa to przełamanie w dół, które otworzyłoby drogę do testu 2,70 USD (ok. 9,70 PLN). Taki ruch pogłębiłby niepokój inwestorów, a odbicie stałoby się trudniejsze.
Średnio- i długoterminowe perspektywy pozostają mieszane. XRP posiada solidne fundamenty jako technologia płatnicza, a sieć nadal rozwija się w zastosowaniach realna adopcja. Jednak bez świeżego impulsu — zarówno instytucjonalnego, jak i regulacyjnego — technicy nie uznają spadku za tylko chwilową korektę. Zwłaszcza że tempo inflacji transakcji w sieci nadal pozostawia miejsce do monitorowania.
Złotowy kontekst jest nie mniej istotny. XRP waha się obecnie w okolicach 11 PLN, co w ujęciu tygodniowym oznacza spadek o ok. 5%. Duży wolumen notowany jest w strefie 10,85–11,36 PLN, a wskaźniki on-chain pozostają umiarkowane. To przekłada się na specyficzną dynamikę popytu w Polsce — inwestorzy lokalni widzą teraz 11 PLN jako naturalny poziom odniesienia.
Kiedy poziom 3 USD zawiódł, rynek Ripple pokazał swoje napięcie: ucieczka, akumulacja, czekanie na dowód przyszłego kierunku. Dla inwestorów to czas refleksji — czy rynek znajduje grunt, czy tylko resetuje po napędzie. Bez jednoznacznego katalizatora, odpowiedź pozostaje otwarta i wymaga cierpliwego monitorowania kolejnych ruchów cenowych, przepływów kapitału i rozwoju wydarzeń regulacyjnych.