Data dodania: 2025-08-01 (10:37)
Pierwsze godziny nowego miesiąca przyniosły na rynku aktywów cyfrowych wyraźne ostudzenie nastrojów. Po lipcowych szczytach, które rozbudziły apetyty na szybkie powroty do rekordów, sierpień zainaugurował sesją pod znakiem realizacji zysków i selektywnej awersji do ryzyka. Rano, na nasyconych zleceniami arkuszach, bitcoin osuwał się poniżej technicznie wrażliwych poziomów z końcówki ubiegłego tygodnia, a ethereum podążało za liderem.
Krótkoterminowo decydował prosty mechanizm: gęstniejące nagłówki z gospodarki i polityki skłaniały część inwestorów do cięcia ekspozycji beta, a przy wakacyjnie cieńszej płynności każdy większy impuls łatwiej wywołuje efekt kaskady. Nie było jednak paniki; raczej dynamiczne „przeciąganie liny” między popytem technicznym a podażą, która przez kilka sesji nie miała okazji się wyładować.
Około porannej godziny handlu w Europie rynek widział główne monety w układzie charakterystycznym dla risk-off: BTC nieco powyżej 114,6 tys. USD po zejściu z okolic 118,7 tys., ETH przy 3610–3620 USD po wąskiej nocnej konsolidacji, natomiast altcoiny traciły szeroko. XRP chwilami nurkował poniżej 3 USD, litecoin cofał się w okolice 104 USD, a bitcoin cash testował rejon 558 USD. Dla wielu uczestników rynku tak rozłożone siły były logiczną konsekwencją kalendarza: start nowego miesiąca zwyczajowo przynosi rebalansowanie portfeli, domykanie zabezpieczeń i świeże pozycjonowanie pod najbliższe odczyty z USA i Europy. Notowania nie odjechały daleko od lipcowych widełek, ale sentyment wyraźnie zmienił barwę.
W tle pracowała mieszanka czynników makro i mikro. Z jednej strony inwestorzy dyskontowali ryzyko kolejnej odsłony napięć handlowych z kluczowymi partnerami Stanów Zjednoczonych, co w ostatnich tygodniach bywało dla krypto nieprzyjemne: każda runda taryf i retorsji podnosi koszt kapitału i obniża wyceny aktywów wzrostowych. Z drugiej – rynek przygotowywał się na zestaw danych z pierwszych dni miesiąca, zwłaszcza z amerykańskiego rynku pracy, które od ponad roku są głównym przełącznikiem narracji wokół polityki pieniężnej. Kiedy w grę wchodzi niepewność co do ścieżki stóp, kapitał instytucjonalny z reguły upraszcza książkę, a aktywa wysokiej bety – do których zaliczają się krypto – dostają rykoszetem.
Warto zauważyć, że poranny układ nie był jednolity – spadki na bitcoinie i etherze nie wykluczały lokalnych prób odbicia na mniejszych tokenach. To efekt specyficznej struktury uczestników: inwestorzy krótkoterminowi polują na nadmierne rozciągnięcia, a algorytmy wychwytują mikrosygnały podaży i popytu, które przy skromnych wolumenach potrafią wyglądać jak „mini-rajdy”. Ostatecznie jednak kierunek wyznacza lider koszyka, a tu sprawa była klarowna: „Rynek wcisnął hamulec i czeka na dane” – to zdanie przewijało się w porannych komentarzach dealing roomów. Przekładając to na wykres: dopóki BTC nie odbije dynamicznie ponad techniczne opory z przełomu lipca i sierpnia, altom będzie trudno budować trwalsze ruchy w górę.
Z perspektywy mechaniki handlu dzisiejszy poranek przypominał książkowy „stop run”. Po wybiciu w dół pierwszych wsparć na BTC zmaterializowały się podwyższone wolumeny na instrumentach pochodnych, likwidacje pozycji lewarowanych przyspieszyły krok, a wąski strumień płynności spotęgował rozmiar świec. Ta kaskada zatrzymała się dopiero w strefie poprzednich minimów, gdzie w rejonie 114,6 tys. USD wrócił popyt – nie tyle fundamentalny, co algorytmiczno-techniczny. To nadal ramy korekty w szerokiej konsolidacji: lipcowe maksima są względnie blisko w kategoriach czasu, ale na tyle daleko w cenie, by prowokować szybkie redukcje zysków przy każdej fali niepewności.
Dla ethereum (ETH) poranek był powtórką schematu z poprzednich tygodni. Jako „warstwa infrastrukturalna” ekosystemu ETH bywa bardziej wrażliwa na wątki technologiczne, jak koszty transakcyjne, postępy w skalowaniu czy kondycja sieci L2. Dziś jednak przewagę miała makro-narracja. ETH poruszał się w wąskim korytarzu, utrzymując psychologiczny dystans do wsparć z końcówki lipca. W miarę jak spadały rentowności apetytu na ryzyko w szerokim ujęciu, popyt na ether nie znajdował motywacji do szybkiego kontrataku, a inwestorzy woleli zobaczyć, jak zachowa się lider. To o tyle istotne, że w ostatnich miesiącach to właśnie ETH bywał nośnikiem „drugiego tchu” po spadkach BTC, ciągnąc za sobą część altów użytecznościowych.
Osobny rozdział stanowił ripple (XRP), który od nocy tracił nieco mocniej niż średnia koszyka. Wahania wokół psychologicznego poziomu 3 USD sugerowały, że rynek wciąż pamięta o oporach z końca lipca i chętnie testuje determinację kupujących. Z punktu widzenia analizy przepływów to dość typowe: kiedy lider słabnie, alt o relatywnie wysokiej płynności staje się szybkim barometrem nastroju, przyciągając spekulacyjny kapitał po obu stronach. Jeśli BTC w kolejnych godzinach ustabilizuje się i wróci nad poranne poziomy, XRP prawdopodobnie odetchnie pierwsze; jeżeli nie – to właśnie na nim częściej widać początek następnej fali ostrożności.
Litecoin i bitcoin cash kontynuowały zachowanie z drugiej połowy lipca: wyraźnie zbetaowane do ruchów bitcoina, z ograniczonym „własnym” paliwem w postaci unikalnych historii. W praktyce oznacza to, że na segmentach opartych o proste narracje płatnicze wahania są szybsze i bardziej gwałtowne, ale rzadziej niosą ze sobą kontynuację bez zdecydowanej pomocy ze strony lidera. Bitcoin cash trzymał się w pobliżu 558 USD, co technicznie wciąż wpisuje się w trend boczny, natomiast litecoin przy 104 USD pozostawał pod łącznym wpływem słabszego sentymentu i niewielkich obrotów, które w sierpniu potrafią multiplikować każde wahnięcie.
W niszowym segmencie uwagę przyciągał epizodyczny wzrost zmienności na bardzo małej kapitalizacji, jak w przypadku dawnego projektu deutsche emark (DEM). W takich aktywach, gdzie książka zleceń bywa płytka, start miesiąca nierzadko zamienia się w test cierpliwości: nawet niewielkie zlecenia potrafią przestawić kurs o kilkadziesiąt procent w obie strony, a odczyty procentowe nie oddają realnej wielkości popytu czy podaży. Z punktu widzenia uczestników instytucjonalnych nie ma to znaczenia – ale dla detalicznego inwestora to przypomnienie, jak kosztowna bywa pogoń za „okazją” w dniach, kiedy rynek jako całość gra defensywnie.
W szerszym obrazie sierpniowy start kładzie akcent na dwa wektory. Pierwszy to polityka i jej wpływ na wyceny ryzyka: nagłówki o taryfach, sporach regulacyjnych i napięciach geostrategicznych nie muszą dotyczyć bezpośrednio blockchaina, by zmieniać funkcję reakcji kapitału na klasę aktywów o wysokiej becie. Drugi to płynność i sezonowość: wakacyjne miesiące częściej przynoszą płytszy rynek, w którym wycena jest bardziej wrażliwa na przepływy z derywatów i rebalansowanie portfeli, a mniej na jednostkowe „historie”. Zmienność pozostaje niemal gwarantowana, dopóki nie pojawi się klarowny impuls z gospodarki realnej lub z polityki pieniężnej, który pozwoli rynkowi zredukować scenariusze.
Na to nakładają się długoterminowe trendy, których dzisiejsze spadki nie unieważniają. Instytucjonalna infrastruktura krypto rozwija się równolegle do krótkoterminowych wahań: projekty płatnicze, licencyjne ramy dla stablecoinów, integracja funkcji kryptograficznych w bankowości i fintechu. Postęp bywa „niewidzialny” na wykresie – zwłaszcza w sesje takie jak ta – ale z czasem filtruje się do wycen, nagradzając realną użyteczność i dojrzałe modele biznesowe. Ta dychotomia pomaga zrozumieć, dlaczego nawet po silniejszych korektach bitcoin i ethereum względnie szybko odzyskują równowagę, podczas gdy część altów „bez fundamentu” zostaje na niższych półkach na dłużej.
Z punktu widzenia strategii na resztę dnia najrozsądniejsze wydaje się podejście warstwowe. Inwestorzy, którzy działają taktycznie, zwykle pracują na dwóch planach: pierwszym są poziomy techniczne na BTC i ETH, drugim – harmonogram danych z USA. W scenariuszu „spokojnych” nagłówków i niewielkich niespodzianek makro rynek może spróbować krótkiego odbicia, które tradycyjnie najlepiej niesie ether i wybrane alty użytecznościowe. W scenariuszu „jastrzębich” sygnałów zmienność pozostanie podwyższona, a kapitał defensywny będzie preferował gotówkę i najpłynniejsze pary. Niezależnie od wariantu kluczowa jest dyscyplina w zarządzaniu ryzykiem: dni startu nowego miesiąca w lecie zbyt często kończyły się dla uczestników stratą nie przez kierunek, ale przez rozmiar pozycji.
Warto też doprecyzować, co mówi nam poranna mapa cen. Po pierwsze, bitcoin nadal jest relatywnie blisko historycznych obszarów, co – paradoksalnie – podnosi czułość na rozczarowania: im krótsza droga do szczytów, tym szybciej rynek „odcina” zyski przy niesprzyjającym tle. Po drugie, ethereum utrzymuje korytarz, w którym w poprzednich miesiącach zaczynały się dynamiczne powroty – ale wymaga to wyraźnej poprawy apetytu na ryzyko. Po trzecie, XRP, litecoin i bitcoin cash pozostają silnie zależne od tego, czy BTC pokaże inicjatywę; bez tego ich rajdy będą krótkie i szarpane. Po czwarte, niszowe tokeny, w tym wspomniany deutsche emark DEM, przypominają o ryzyku płynności – cokolwiek się dzieje w nagłówkach, cienkie księgi robią różnicę.
Na koniec pytanie, które pojawia się zawsze na starcie miesiąca: czy to tylko poranny reset, czy początek dłuższego etapu ostrożności? Na dziś więcej argumentów przemawia za pierwszym rozwiązaniem. Brakuje „nowej” negatywnej informacji z samego rynku krypto, a kierowcą zmienności są czynniki zewnętrzne. Jeśli najbliższe dni nie przyniosą spektakularnych niespodzianek, rynek wróci do znanego od miesięcy trybu wahań w szerokim przedziale z okresowymi wyskokami i gwałtownymi cofnięciami. Na starcie sierpnia obraz pozostaje niejednoznaczny, ale spójny: krótkoterminowa ostrożność spotyka się z długoterminowym trendem budowy infrastruktury i instytucjonalnej adopcji. To nie jest komfort absolutny, lecz wystarczający, by rynek mógł oddychać do kolejnych odczytów.
Około porannej godziny handlu w Europie rynek widział główne monety w układzie charakterystycznym dla risk-off: BTC nieco powyżej 114,6 tys. USD po zejściu z okolic 118,7 tys., ETH przy 3610–3620 USD po wąskiej nocnej konsolidacji, natomiast altcoiny traciły szeroko. XRP chwilami nurkował poniżej 3 USD, litecoin cofał się w okolice 104 USD, a bitcoin cash testował rejon 558 USD. Dla wielu uczestników rynku tak rozłożone siły były logiczną konsekwencją kalendarza: start nowego miesiąca zwyczajowo przynosi rebalansowanie portfeli, domykanie zabezpieczeń i świeże pozycjonowanie pod najbliższe odczyty z USA i Europy. Notowania nie odjechały daleko od lipcowych widełek, ale sentyment wyraźnie zmienił barwę.
W tle pracowała mieszanka czynników makro i mikro. Z jednej strony inwestorzy dyskontowali ryzyko kolejnej odsłony napięć handlowych z kluczowymi partnerami Stanów Zjednoczonych, co w ostatnich tygodniach bywało dla krypto nieprzyjemne: każda runda taryf i retorsji podnosi koszt kapitału i obniża wyceny aktywów wzrostowych. Z drugiej – rynek przygotowywał się na zestaw danych z pierwszych dni miesiąca, zwłaszcza z amerykańskiego rynku pracy, które od ponad roku są głównym przełącznikiem narracji wokół polityki pieniężnej. Kiedy w grę wchodzi niepewność co do ścieżki stóp, kapitał instytucjonalny z reguły upraszcza książkę, a aktywa wysokiej bety – do których zaliczają się krypto – dostają rykoszetem.
Warto zauważyć, że poranny układ nie był jednolity – spadki na bitcoinie i etherze nie wykluczały lokalnych prób odbicia na mniejszych tokenach. To efekt specyficznej struktury uczestników: inwestorzy krótkoterminowi polują na nadmierne rozciągnięcia, a algorytmy wychwytują mikrosygnały podaży i popytu, które przy skromnych wolumenach potrafią wyglądać jak „mini-rajdy”. Ostatecznie jednak kierunek wyznacza lider koszyka, a tu sprawa była klarowna: „Rynek wcisnął hamulec i czeka na dane” – to zdanie przewijało się w porannych komentarzach dealing roomów. Przekładając to na wykres: dopóki BTC nie odbije dynamicznie ponad techniczne opory z przełomu lipca i sierpnia, altom będzie trudno budować trwalsze ruchy w górę.
Z perspektywy mechaniki handlu dzisiejszy poranek przypominał książkowy „stop run”. Po wybiciu w dół pierwszych wsparć na BTC zmaterializowały się podwyższone wolumeny na instrumentach pochodnych, likwidacje pozycji lewarowanych przyspieszyły krok, a wąski strumień płynności spotęgował rozmiar świec. Ta kaskada zatrzymała się dopiero w strefie poprzednich minimów, gdzie w rejonie 114,6 tys. USD wrócił popyt – nie tyle fundamentalny, co algorytmiczno-techniczny. To nadal ramy korekty w szerokiej konsolidacji: lipcowe maksima są względnie blisko w kategoriach czasu, ale na tyle daleko w cenie, by prowokować szybkie redukcje zysków przy każdej fali niepewności.
Dla ethereum (ETH) poranek był powtórką schematu z poprzednich tygodni. Jako „warstwa infrastrukturalna” ekosystemu ETH bywa bardziej wrażliwa na wątki technologiczne, jak koszty transakcyjne, postępy w skalowaniu czy kondycja sieci L2. Dziś jednak przewagę miała makro-narracja. ETH poruszał się w wąskim korytarzu, utrzymując psychologiczny dystans do wsparć z końcówki lipca. W miarę jak spadały rentowności apetytu na ryzyko w szerokim ujęciu, popyt na ether nie znajdował motywacji do szybkiego kontrataku, a inwestorzy woleli zobaczyć, jak zachowa się lider. To o tyle istotne, że w ostatnich miesiącach to właśnie ETH bywał nośnikiem „drugiego tchu” po spadkach BTC, ciągnąc za sobą część altów użytecznościowych.
Osobny rozdział stanowił ripple (XRP), który od nocy tracił nieco mocniej niż średnia koszyka. Wahania wokół psychologicznego poziomu 3 USD sugerowały, że rynek wciąż pamięta o oporach z końca lipca i chętnie testuje determinację kupujących. Z punktu widzenia analizy przepływów to dość typowe: kiedy lider słabnie, alt o relatywnie wysokiej płynności staje się szybkim barometrem nastroju, przyciągając spekulacyjny kapitał po obu stronach. Jeśli BTC w kolejnych godzinach ustabilizuje się i wróci nad poranne poziomy, XRP prawdopodobnie odetchnie pierwsze; jeżeli nie – to właśnie na nim częściej widać początek następnej fali ostrożności.
Litecoin i bitcoin cash kontynuowały zachowanie z drugiej połowy lipca: wyraźnie zbetaowane do ruchów bitcoina, z ograniczonym „własnym” paliwem w postaci unikalnych historii. W praktyce oznacza to, że na segmentach opartych o proste narracje płatnicze wahania są szybsze i bardziej gwałtowne, ale rzadziej niosą ze sobą kontynuację bez zdecydowanej pomocy ze strony lidera. Bitcoin cash trzymał się w pobliżu 558 USD, co technicznie wciąż wpisuje się w trend boczny, natomiast litecoin przy 104 USD pozostawał pod łącznym wpływem słabszego sentymentu i niewielkich obrotów, które w sierpniu potrafią multiplikować każde wahnięcie.
W niszowym segmencie uwagę przyciągał epizodyczny wzrost zmienności na bardzo małej kapitalizacji, jak w przypadku dawnego projektu deutsche emark (DEM). W takich aktywach, gdzie książka zleceń bywa płytka, start miesiąca nierzadko zamienia się w test cierpliwości: nawet niewielkie zlecenia potrafią przestawić kurs o kilkadziesiąt procent w obie strony, a odczyty procentowe nie oddają realnej wielkości popytu czy podaży. Z punktu widzenia uczestników instytucjonalnych nie ma to znaczenia – ale dla detalicznego inwestora to przypomnienie, jak kosztowna bywa pogoń za „okazją” w dniach, kiedy rynek jako całość gra defensywnie.
W szerszym obrazie sierpniowy start kładzie akcent na dwa wektory. Pierwszy to polityka i jej wpływ na wyceny ryzyka: nagłówki o taryfach, sporach regulacyjnych i napięciach geostrategicznych nie muszą dotyczyć bezpośrednio blockchaina, by zmieniać funkcję reakcji kapitału na klasę aktywów o wysokiej becie. Drugi to płynność i sezonowość: wakacyjne miesiące częściej przynoszą płytszy rynek, w którym wycena jest bardziej wrażliwa na przepływy z derywatów i rebalansowanie portfeli, a mniej na jednostkowe „historie”. Zmienność pozostaje niemal gwarantowana, dopóki nie pojawi się klarowny impuls z gospodarki realnej lub z polityki pieniężnej, który pozwoli rynkowi zredukować scenariusze.
Na to nakładają się długoterminowe trendy, których dzisiejsze spadki nie unieważniają. Instytucjonalna infrastruktura krypto rozwija się równolegle do krótkoterminowych wahań: projekty płatnicze, licencyjne ramy dla stablecoinów, integracja funkcji kryptograficznych w bankowości i fintechu. Postęp bywa „niewidzialny” na wykresie – zwłaszcza w sesje takie jak ta – ale z czasem filtruje się do wycen, nagradzając realną użyteczność i dojrzałe modele biznesowe. Ta dychotomia pomaga zrozumieć, dlaczego nawet po silniejszych korektach bitcoin i ethereum względnie szybko odzyskują równowagę, podczas gdy część altów „bez fundamentu” zostaje na niższych półkach na dłużej.
Z punktu widzenia strategii na resztę dnia najrozsądniejsze wydaje się podejście warstwowe. Inwestorzy, którzy działają taktycznie, zwykle pracują na dwóch planach: pierwszym są poziomy techniczne na BTC i ETH, drugim – harmonogram danych z USA. W scenariuszu „spokojnych” nagłówków i niewielkich niespodzianek makro rynek może spróbować krótkiego odbicia, które tradycyjnie najlepiej niesie ether i wybrane alty użytecznościowe. W scenariuszu „jastrzębich” sygnałów zmienność pozostanie podwyższona, a kapitał defensywny będzie preferował gotówkę i najpłynniejsze pary. Niezależnie od wariantu kluczowa jest dyscyplina w zarządzaniu ryzykiem: dni startu nowego miesiąca w lecie zbyt często kończyły się dla uczestników stratą nie przez kierunek, ale przez rozmiar pozycji.
Warto też doprecyzować, co mówi nam poranna mapa cen. Po pierwsze, bitcoin nadal jest relatywnie blisko historycznych obszarów, co – paradoksalnie – podnosi czułość na rozczarowania: im krótsza droga do szczytów, tym szybciej rynek „odcina” zyski przy niesprzyjającym tle. Po drugie, ethereum utrzymuje korytarz, w którym w poprzednich miesiącach zaczynały się dynamiczne powroty – ale wymaga to wyraźnej poprawy apetytu na ryzyko. Po trzecie, XRP, litecoin i bitcoin cash pozostają silnie zależne od tego, czy BTC pokaże inicjatywę; bez tego ich rajdy będą krótkie i szarpane. Po czwarte, niszowe tokeny, w tym wspomniany deutsche emark DEM, przypominają o ryzyku płynności – cokolwiek się dzieje w nagłówkach, cienkie księgi robią różnicę.
Na koniec pytanie, które pojawia się zawsze na starcie miesiąca: czy to tylko poranny reset, czy początek dłuższego etapu ostrożności? Na dziś więcej argumentów przemawia za pierwszym rozwiązaniem. Brakuje „nowej” negatywnej informacji z samego rynku krypto, a kierowcą zmienności są czynniki zewnętrzne. Jeśli najbliższe dni nie przyniosą spektakularnych niespodzianek, rynek wróci do znanego od miesięcy trybu wahań w szerokim przedziale z okresowymi wyskokami i gwałtownymi cofnięciami. Na starcie sierpnia obraz pozostaje niejednoznaczny, ale spójny: krótkoterminowa ostrożność spotyka się z długoterminowym trendem budowy infrastruktury i instytucjonalnej adopcji. To nie jest komfort absolutny, lecz wystarczający, by rynek mógł oddychać do kolejnych odczytów.
Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Kryptowaluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Dlaczego końcówka 2025 w krypto jest tak zdradliwie spokojna?
2025-12-22 Krypto puls rynku MyBank.plW poniedziałek 22 grudnia handel w segmencie krypto ma wyraźnie „świąteczną” charakterystykę: mniejsza płynność, węższe przedziały wahań na największych tokenach i większa wrażliwość na pojedyncze impulsy – zwłaszcza te płynące z USA, gdzie rynek odlicza do kolejnych publikacji makro. Na finiszu roku rośnie znaczenie płynności i pozycji lewarowanych, a maleje waga głośnych narracji. W efekcie wykresy w wielu miejscach wyglądają na uśpione, ale mikrostruktura rynku sugeruje, że równowaga jest krucha i potrafi się zmienić szybciej, niż wskazywałby sam poziom dziennych zmian.
Kurs Bitcoina - Koniec 2025 w krypto: czy to tylko korekta, czy zmiana trendu?
2025-12-19 Krypto puls rynku MyBank.plKońcówka 2025 roku na rynku cyfrowych aktywów przynosi inwestorom dokładnie to, czego zwykle boją się najbardziej: gwałtowne ruchy cen przy nierównej płynności i skrajnie spolaryzowanych narracjach. Jedni widzą w ostatnich spadkach „oczyszczenie” po jesiennym rajdzie, inni – sygnał, że rynek zaczyna dyskontować gorszy scenariusz dla gospodarki USA i globalnego apetytu na ryzyko. W praktyce te dwie historie dzieją się równolegle, bo kryptowaluty coraz wyraźniej zachowują się jak aktywo cykliczne: rosną, gdy kapitał szuka ekspozycji na wzrost i spada, gdy priorytetem staje się gotówka, obligacje oraz „bezpieczne przystanie”.
Kurs Ripple XRP łamie kluczowe wsparcia, a inwestorzy uciekają od ryzyka
2025-12-17 Krypto puls rynku MyBank.plOstatnia doba na rynku cyfrowych aktywów przyniosła inwestorom gwałtowne emocje, a w centrum uwagi ponownie znalazły się czołowe projekty blockchainowe. W cieniu rosnących obaw o recesję w USA i napięć geopolitycznych, obserwowaliśmy masową wyprzedaż, która nie oszczędziła również jednej z najpopularniejszych kryptowalut. Kurs XRP Ripple stał się barometrem rynkowego strachu, łamiąc kluczowe poziomy wsparcia i testując wytrzymałość zarówno inwestorów detalicznych, jak i instytucji finansowych, które w ostatnich miesiącach mocno postawiły na ten token.
Czy obecny kurs XRP to okazja czy pułapka? Analiza notowań w dolarze i złotówce
2025-12-11 Krypto puls rynku MyBank.plXRP znów znajduje się w centrum uwagi rynku cyfrowych aktywów. Po kilku tygodniach wyraźnej zmienności token powiązany z ekosystemem Ripple próbuje ustabilizować notowania w drugim tygodniu grudnia 2025 roku. XRP jest obecnie notowany w okolicach 2,0 USD za jednostkę, co przy bieżącym kursie dolara amerykańskiego przekłada się na mniej więcej 7,30–7,40 zł w przeliczeniu na PLN.
XRP walczy o utrzymanie 2 dolarów. Czy miliard w ETF-ach wystarczy, by odwrócić trend?
2025-12-05 Krypto puls rynku MyBank.plXRP jest dziś notowany w okolicach 2,07 USD, co przy kursie dolara około 3,63 zł oznacza cenę mniej więcej 7,5–7,6 zł za 1 XRP. W ujęciu dobowym oznacza to spadek o kilka procent, ale wciąż utrzymanie się nieco powyżej psychologicznej bariery 2 dolarów, która w ostatnich tygodniach wielokrotnie pełniła rolę kluczowego poziomu wsparcia.
Koniec paniki na krypto? BTC wraca nad 90 tys. USD, a ETF-y przestają drenować rynek
2025-12-03 Krypto puls rynku MyBank.plŚrodowe przedpołudnie 3 grudnia 2025 roku przynosi na rynku kryptowaluty wyraźne uspokojenie po jednym z najbardziej nerwowych epizodów tego roku. Po gwałtownej korekcie z końcówki listopada bitcoin próbuje odbudować zaufanie inwestorów, a część altcoinów odzyskuje część strat. Po kilku dniach wyprzedaży rynek wszedł w fazę ostrożnego odbicia, w której emocje zaczynają opadać, ale pamięć o „zimnym prysznicu” jest wciąż bardzo świeża.
Czy cena Bitcoina prędzej dobije do 200 000 zł czy 500 000 zł?
2025-12-02 Krypto puls rynku MyBank.plObecny kurs Bitcoina wynosi około 320 000 zł, co po gwałtownym spadku z początku grudnia 2025 roku stawia inwestorów przed pytaniem o dalszy kierunek ruchu głównej kryptowaluty. Analizując aktualne notowania oraz prognozy cenowe, znacznie bliżej rynkowi do poziomu 200 000 zł niż 500 000 zł, choć scenariusze mogą się szybko zmienić w zależności od globalnych nastrojów i regulacji.
Ripple XRP w ogniu krzyżowym - Sądowa blokada w USA kontra azjatycki triumf
2025-12-01 Krypto puls rynku MyBank.plAktualne notowania XRP oscylują w okolicach 7,24 PLN oraz 1,99–2,03 USD, co stanowi odzwierciedlenie nerwowej atmosfery panującej na szerokim rynku cyfrowych aktywów. Mimo że początek miesiąca przyniósł korektę, sytuacja wokół Ripple jest znacznie bardziej złożona niż sugerują to same wykresy cenowe. W tle toczy się gra o globalną dominację w systemach płatniczych, a polityczne zmiany w Stanach Zjednoczonych wprowadzają zupełnie nową dynamikę do wieloletnich sporów regulacyjnych. Dla inwestorów jest to moment próby – z jednej strony presja sprzedażowa spycha kurs w dół, z drugiej fundamentalne fundamenty projektu nigdy nie były silniejsze.
LTC bez fajerwerków, ale z rosnącą adopcją. Co mówią aktualne notowania litecoina?
2025-11-28 Krypto puls rynku MyBank.plNa rynku kryptowalut końcówka listopada wycenia litecoina (LTC) w okolicach 85 USD, co przekłada się na mniej więcej 310–320 PLN w zależności od giełdy. Dane z kilku głównych giełd krypto pokazują, że w ostatnich 24 godzinach LTC stracił około 2–3 proc. wobec dolara, a w ujęciu tygodniowym jest lekko nad kreską, z delikatnym wzrostem rzędu 1 proc.
Notowania XRP pod presją, fundamenty rosną: ripple, RLUSD i przejęcie Rail za 200 mln USD
2025-11-24 Krypto puls rynku MyBank.plW momencie pisania tego tekstu XRP jest notowany w okolicach 2,07 USD za token, czyli mniej więcej 7,6 PLN. Według danych z głównych giełd kapitalizacja rynkowa sięga ok. 124 mld dolarów, co utrzymuje ripple w ścisłej czołówce globalnego rynku, na którym obracane są kryptowaluty. Ostatni tydzień nie był jednak dla inwestorów łaskawy – cena spadła o około 8% w ujęciu siedmiodniowym, po wcześniejszym naruszeniu poziomu 2 USD w dół, a zmienność pozostaje podwyższona.









