Dzisiaj o 10:00 zaczną napływać dane z polskiej gospodarki. Następnie o 16:30 spodziewać się można informacji o stanie zapasów ropy w USA. Pod koniec dnia o 20:00 udostępniony zostanie protokół z posiedzenia FOMC. Inwestorzy będą mogli lepiej zapoznać się z nastawieniem członków komitetu przed końcówką tygodnia.
Krzywa rentowności amerykańskich obligacji spadła od początku tygodnia o 6 pb, co przełożyło się na zwiększenie oczekiwanych obniżek stóp. Rynek znowu wycenia cztery cięcia w tym roku, co przekłada się na walutę. Indeks dolara stracił w tym miesiącu 2,5%. Równocześnie w relacji do franka szwajcarskiego osłabił się o prawie 4%, a do jena japońskiego o ponad 7%. Częściowo osłabienie waluty widoczne jest również w notowaniach złota, które od początku miesiąca urosło o 5% i znajduje się na historycznych szczytach. Popyt na najcenniejszy kruszec wynika również z poszukiwania bezpiecznej przystani przez inwestorów czy banki centralne. Widoczne jest również duże zainteresowanie za pomocą funduszy ETF, które posiadają fizycznie metal. Rekordowo niskie premium nad ceną rynkową świadczy natomiast o spadku zainteresowania ze strony chińskich inwestorów, którzy wcześniej byli w gorączce złota. Ropa w ciągu miesiąca staniała o 6%, co wskazuje na potencjalnie gorszą sytuację gospodarczą. Jedną z możliwości jest malejący popyt ze strony Chin, gdzie stan ekonomii może być gorszy niż jest to raportowane.
Na Bliskim Wschodzie trwają rozmowy o potencjalnym zawieszeniu broni. Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że premier Izraela Benjamin Netanjahu zaakceptował „propozycję pomostową" przedstawioną przez Waszyngton w celu rozwiązania sporów blokujących porozumienie o zawieszeniu broni w Strefie Gazy i wezwał Hamas do podjęcia tych samych kroków.
Złoty może być dzisiaj bardziej zmienny po publikacji krajowych danych i wczorajszym osłabieniu się. W środę o 9:00 euro kosztuje 4,2831 złotego, dolar 3,8521 złotego, frank 4,5085 złotego, zaś funt 5,0164 złotego. W dalszej części dnia protokół z posiedzenia FOMC i dane o zapasach ropy mogą wpływać na zachowanie dolara amerykańskiego, co w konsekwencji przełoży się na złotego.