W rezultacie fiaskiem zakończyła się próba spadków eurodolara, który odbił się w okolicy 1,5420 i obecnie znajduje się nieco powyżej 1,55 chociaż wydaje się, że na duże wzrosty nie ma jak na razie większych szans.
Złoty skorzystał z lepszych nastrojów
Na rynku złotego początek tygodnia przyniósł z kolei zatrzymanie przeceny krajowej waluty, której głównych źródeł należy szukać we wzrostach EURUSD oraz w lepszych nastrojach panujących na warszawskim parkiecie. Inwestorzy postanowili nadrobić zaległości, jakie z powodu długiego weekendu mieli w stosunku do reszty europejskich parkietów. Główne indeksy warszawskiej GPW podskoczyły wczoraj o 1,6% (WIG) i 1,9% (WIG20), co sprzyjało spadkom EURPLN i USDPLN. Należy jednak pamiętać, iż wciąż kursy te znajdują się w rejonach odpowiednio 2,22 i 3,44, co pozostawia pole do ich dalszych wzrostów.
Co nas dzisiaj czeka?
Dzień dzisiejszy zapowiada się raczej spokojnie, choć publikacja indeksu PMI dla sektora usług Strefy Euro (10:00) będzie weryfikacją słabszych ostatnio sygnałów docierających na rynek z europejskiej gospodarki. Jeżeli wynik ten okaże się słabszy niż oczekiwane przez rynek 51,8 to obawy o zbliżające się spowolnienie w Europie nasilą się, a co za tym idzie wspólna waluta znajdzie się zapewne pod presją sprzedających. Mniej istotne, choć również ciekawe będą wyniki inflacji PPI, gdyż będzie to sygnał, jak wygląda presja inflacyjna od strony podażowej. Inwestorzy niezależnie od wyniku powinni zachować ostrożność, gdyż dominować będzie oczekiwanie na czwartkową decyzję EBC.